mąż mnie zdradził po 20 latach

Wizja obcej baby panoszącej się po moim wymarzonym domu spędzała mi sen z powiek. Uważałam, że Jarek powinien przepisać ten dom na mnie, ale nadal go spłacać! Tak byłoby honorowo. Zapomniałam jednak, że mój mąż stracił honor w momencie, kiedy mnie zdradził. – Mogę go na ciebie przepisać.
Wspólne życie po zdradzie męża mnie wykańcza psychicznie - Netkobiety.pl 2012-08-20; Posty: 4,050; bo właśnie w piątek mąż mnie zdradził prawie na
Po 20 latach małżeństwa, zawartego z wielkiej miłości, mąż wyprowadził się z domu. Choć twierdził, że byłam dla niego najważniejsza - pił, kłamał, zdradzał... Winą obarcza 16-letniego syna, który nie mógł znieść tego, że ojciec pije i powiedział mu, aby wyszedł z domu i mnie - bo kłóciłam się z nim przy dziecko, tym samym podważając autorytet ojca. Nie wiem, gdzie mieszka, z dzieckiem widuje się raz na miesiąc. Nie mogę poradzić sobie z tą sytuacją, jest mi bardzo ciężko, bo nadal go kocham i ciągle mam nadzieję, że wróci. Mąż przeszedł chorobę nowotworową, w czasie której robiłam wszystko, co mogłam, żeby wyzdrowiał. Mam wrażenie, że byłam dla niego ważna, bo byłam mu potrzebna. Ja na niego liczyć nie mogłam. Co zrobić, żeby lepiej się poczuć, nie tęsknic, nie płakać? Nigdy nie jest tak, że wszystkiemu co złe i niedobre w związku winna jest tylko jedna strona. Nie daj się o tym nigdy przekonać! Rozumiem jednak, ze twój mąż taką właśnie strategię obwiniania wszystkiego i wszystkich przyjął i obawiam się, że jest ona dla niego zbyt wygodna, aby z niej zrezygnować. Dla takich ludzi nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność za własne czyny i decyzje. Oni tylko "reagują" na zachowanie innych, którzy są według nich strasznie źli i nie chcą niczego zrozumieć. To charakterystyczne dla niedojrzałych osobowości, które zamiast samodzielnie decydować o swoim życiu złoszczą się, odgrywają sceny i robią innym na złość. Potrafią w ten sposób szantażować rodzinę i bliskich przez długie lata, posuwając się nawet do robienia sobie krzywdy. Największą karą dla innych jest oddalenie się od nich i pozbawienie ich swojego własnego towarzystwa. Na twoim miejscu nie łudziłabym się specjalnie, że wiele się zmieni. Może nawet i on wróci, ale czy twoje życie będzie inne? Pewnie nie. Czy właśnie na takim życiu i związku ci zależy? Rozumiem twój ból i rozgoryczenie. Rozumiem jak bardzo niedoceniona się czujesz. Ale jeśli nie ma chęci naprawiania z obydwu stron to bardzo kiepsko idzie wspólne życie. Powinnaś się teraz skupić na emocjonalnym usamodzielnieniu się, na poświęceniu czasu i energii sobie i synowi. Za jakiś czas, kiedy najsilniejsze emocje już zblakną poczujesz się silniejsza i spokojniejsza. Pozwól sobie na to i nie pozwalaj się dłużej osłabiać. Skup się na organizowaniu sobie życia na nowych zasadach. Bez emocjonalnych manipulacji małżonka. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Tatiana Ostaszewska-Mosak
\n \n\nmąż mnie zdradził po 20 latach
A teraz po co tutaj przyszedł?! Zdradził mnie, ale nie dawał o sobie zapomnieć. Za każdym razem, kiedy usiłuję o nim zapomnieć, zjawia się w progu. Niby czegoś szuka, niby czegoś nie zabrał „A potem śni mi się po nocach Zwłaszcza te jego piękne oczy”, pomyślałam z bólem. – Wolisz kawę czy sok? – zapytałam.
fot. Adobe Stock Koleżanka z pracy poprosiła, żebym pomogła jej wybrać glazurę do remontowanego mieszkania. – Masz oko i dobry gust – powiedziała. – Poza tym sama mówiłaś, że lubisz chodzić po budowlanych marketach, więc mi najlepiej doradzisz, jakie kafelki położyć w kuchni, a jakie w łazience. Zgódź się… Nie miałam nic lepszego do roboty, bo mój mąż był służbowo w Poznaniu, wiec pojechałyśmy na drugi koniec miasta i rozpoczęłyśmy wędrówkę po olbrzymich halach wypełnionych wszystkim, czego trzeba budowlańcom i dizajnerom. Po trzech godzinach byłyśmy wykończone, ale zadowolone, bo nasz zakupowy wózek wypełniały superpłytki niedrogie i w dobrym gatunku. – Zapraszam cię na jakąś pyszną przekąskę i dobrą kawę, ale najpierw zajrzyjmy na moment do tapet – moja koleżanka była niezmordowana. – Widziałam w telewizji taką reklamę fantastycznej tapety, może ją znajdziemy? Zaczęła mi tłumaczyć, czego szukamy, ale nagle zamilkła i zapytała: – Basia, słuchaj, tam na lewo… Czy to nie jest twój mąż? Chciałam powiedzieć, że na pewno nie, bo mój mąż daleko stąd załatwia zawodowe interesy, ale spojrzałam we wskazanym kierunku i zamilkłam z otwartymi ustami. Istotnie, pod olbrzymim regałem z chodnikami stał mój ślubny małżonek, a przy nim jakaś nieznajoma mi, bardzo młoda blondynka w białej bluzce. Wybierali jakieś dywaniki, śmiejąc się i przekomarzając. Sprawiali wrażenie osób bardzo sobie bliskich. Po chwili zdecydowali, co kupują, i powoli poszli w stronę ciągu kas, cały czas obejmując się i patrząc sobie w oczy. Nie byłam w stanie się poruszyć. Straciłam poczucie miejsca i czasu, brakowało mi tchu, bałam się, że zaraz zemdleję. Moja koleżanka oczywiście zorientowała się, że ze mną kiepsko, i zaproponowała: – Chcesz, to wyjdziemy. Pal sześć zakupy, jeszcze będzie inna okazja. I nie przejmuj się tak, może to jakieś nieporozumienie? Dobrze jej było mówić! Niedawno obchodziłam dwudziestą rocznicę ślubu i nie spodziewałam się takiej niespodzianki. Fakt, mój mąż zaliczył jedną zdradę, ale to było dawno i wydawało mi się, że nigdy nie powtórzy tamtego błędu. Zdążyliśmy się dopasować i nauczyć wzajemnie tolerować własne niedoskonałości, mieliśmy udanego syna, który niedawno rozpoczął studia w Szkocji, i wszystko układało się pomyślnie. Dlatego jego widok z obcą, młodą kobietą poraził mnie jak grom. Zawsze byłam opanowana Całą siłą woli zmusiłam się do prawie normalnego funkcjonowania. Zapewniłam koleżankę, że możemy dokończyć zakupy tylko już bez wybierania tapet, a później podziękowawszy jej za podwiezienie, wsiadłam w taksówkę i pojechałam do domu. Wolałam być sama… Chciałam zachować spokój, ale nie udało mi się. Postanowiłam nikomu się nie zwierzać, chociaż byłam pewna, że moja koleżanka znana z długiego języka opowie komu się da o tym, czego była świadkiem. Miałam rację, bo już następnego dnia zauważyłam, że babki w pracy patrzą na mnie jakoś inaczej, ze współczuciem i ciekawością. Żadna jednak nie miała odwagi mnie zaczepić i wypytywać, więc miałam jako taki spokój. Była środa. Mąż miał wrócić w piątek wieczorem, więc miałam czas na zastanawianie się, jak go przywitać i czy od razu przycisnąć do muru, czy zrobić to według jakiegoś wymyślonego scenariusza. Mijały godziny, a mnie nic mądrego nie przychodziło do głowy. Nie mogłam w nocy spać, leżałam w ciemnym pokoju i każde wyjście z tej sytuacji wydawało mi się głupie i bez sensu. Bo co? Miałam zrobić awanturę? Wiadomo, że o to najłatwiej, ale awantury bywają końcem, a nie początkiem, ja zaś chciałam coś wyjaśnić i dowiedzieć się prawdy, więc musiałam wymyślić coś innego. Zazwyczaj, gdy mąż wracał z delegacji, czekała na niego dobra kolacja i butelka wina. Jedliśmy, gadaliśmy, potem, nie zawsze, ale często, był seks i sympatyczne rozmowy o tym, co się wydarzyło podczas jego nieobecności. Tym razem siedziałam przy pustym stole i słuchałam, czy podjeżdża jego auto. Spóźniał się, nie telefonował, żeby mnie uprzedzić, że coś go zatrzymało, i to wydawało mi się oczywistym dowodem na to, że ma wiele na sumieniu. Moje zdenerwowanie rosło z każdą minutą Kiedy Tadek stanął w drzwiach, już nad sobą nie panowałam. Dopadłam do niego, oburącz chwyciłam za klapy jego marynarki i wrzasnęłam: – A skąd to się wraca? Od kochanki? Wypuściła cię wreszcie czy sam wylazłeś z jej wyra? Myślisz, że jestem głupia i nic nie wiem? Otóż wiem wszystko! Ty draniu, od kiedy to trwa? Od kiedy robisz ze mnie idiotkę? Przytrzymał mocno moje ręce, poczekał, aż przestałam się szarpać, i powiedział: – Nic nie wiesz, najwyżej się domyślasz, ale to, czego się domyślasz, jest dalekie od prawdy, więc uspokój się, jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć. Wiem, że mnie widziałaś w tym markecie. Nawet pomyślałem, że dobrze się stało, bo mam dosyć tych ciągłych kłamstw, ale nie spodziewałem się takiej histerii! – Histerii? Chciałbyś, żebym cię po tym wszystkim witała z kwiatami? Uważasz, że nie mam prawa do zdenerwowania? – Masz, ale może powinnaś się najpierw dowiedzieć, o co naprawdę chodzi. – A o co chodzi? Masz kochankę małolatę i to wszystko. Taka jest prawda. – To nie jest moja kochanka, tylko córka. I taka jest prawda! Już nie mógł jej opuścić Zamurowało mnie kompletnie. Zapadła nagle taka cisza, że było słychać zegar bijący u sąsiadów za ścianą. Patrzyłam na męża i nie wierzyłam własnym uszom. Córka? Jaka córka? Skąd córka? Mieliśmy przecież syna Mateusza i żadnych dzieci więcej, choć ja bardzo pragnęłam macierzyństwa. Niestety, po Mateuszu przeszłam poronienie, po którym już nie mogłam zajść w ciążę. To był mój wielki dramat, z którym tak naprawdę nigdy się nie pogodziłam. Dlatego to, co usłyszałam, tak bardzo mną wstrząsnęło. Tadeusz miał nieślubne dziecko?! Z kim? Kiedy mnie znowu zdradził? Może w ogóle miał drugą rodzinę, a ja nie mając o niczym pojęcia, byłam oszukiwana od wielu lat? Usiadłam na kanapie, bo nagle zakręciło mi się w głowie. Te ostatnie kilka dni mnie wykończyło i teraz to poczułam. Wydawało mi się, że umieram… – Uspokój się – usłyszałam głos męża. – Nie chcę, żeby ci się coś stało, a naprawdę źle wyglądasz. Może wezwę lekarza? Resztkami sił kazałam mu zostawić mnie w spokoju. Musiałam się położyć, wziąć leki na uspokojenie i spróbować zasnąć. Wiedziałam, że to teraz jest dla mnie najlepsze, że kontynuowanie rozmowy nie ma sensu. – Posiedzę przy tobie – powiedział Tadeusz. – Gdybyś poczuła się gorzej, mów, zadzwonię po karetkę. Zasnęłam. Kiedy się obudziłam był u nas mój szwagier – lekarz. Zbadał mi ciśnienie, osłuchał serce i zaczął wypytywać, co spowodowało moje złe samopoczucie. Najwyraźniej o niczym nie wiedział, więc uznałam, że na razie nie ma co robić rodzinnej sensacji, i zgoniłam wszystko na przemęczenie i pogodę. Szwagier poradził, żebym wzięła kilka dni urlopu i odpoczęła, bo w moim wieku takie epizody mogą źle wróżyć. Obiecałam, że go posłucham… W pracy trochę kręcili nosem, ale na dwa dni wolnego się zgodzili, więc następnego przedpołudnia mogłam wrócić do przerwanej rozmowy z mężem. Decyzję zwalił na mnie. Wygodnie, nie ma co Przysięgłam sobie, że postaram się być spokojna dla własnego zdrowia i bezpieczeństwa. Postanowiłam także mało mówić, a więcej słuchać, dlatego na początek zastrzegłam, że ma mi o wszystkim opowiedzieć z najdrobniejszymi szczegółami i bez kłamstw. Najbardziej mnie obchodziło, kiedy i z kim mąż miał ten owocny romans. Wszystko było jasne... Niestety, fakty były okrutne. W czasie dla mnie najgorszym i najsmutniejszym Tadek poznał pewną kobietę i był z nią prawie dwa lata. Wtedy urodziła mu się córka. Gdy ja cierpiałam i nie mogłam się pogodzić ze stratą dziecka, on dostał od losu to, czego ja tak bardzo pragnęłam. To uznałam za moją największą krzywdę i niesprawiedliwość. – Czemu mnie wtedy nie zostawiłeś? – zapytałam. – Przecież mogłeś do niej odejść. Zostałeś z litości? – Głupoty gadasz! Wiesz, że zawsze cię kochałem – powiedział cicho. – Ale poszedłeś do innej! – A pamiętasz, jaka wtedy byłaś niedostępna i daleka? Nie pozwoliłaś się dotknąć, nie dopuszczałaś mnie do siebie w niczym, nawet w swoim smutku tak, jakbyś nie rozumiała, że ja też przeżywam to, co się stało. Wydawało mi się, że uważasz mnie za winnego, że mnie obarczasz odpowiedzialnością za wszystko zło. To trwało długo, czułem się okropnie. – I znalazłeś pocieszycielkę? – Możesz wierzyć albo nie wierzyć, ale to był tylko seks. Nie chciałem niczego więcej. Kiedy ona mi powiedziała, że spodziewa się dziecka, o mało nie oszalałem. Mam potworne wyrzuty sumienia, ale chciałem ją zmusić do aborcji. Nie zgodziła się. Więc obiecałem, że będę jej pomagał, pod warunkiem że o mnie zapomni. Zgodziła się i po jakimś czasie wyszła za mąż. Na szczęście dla niej i dla naszej córki za dobrego, uczciwego człowieka, który je obie pokochał. Małą zobaczyłem dopiero, gdy szła do pierwszej komunii. Ale wtedy wszystko się zmieniło… – To znaczy, co się zmieniło? – Od razu zmiękło mi serce, gdy tylko ją zobaczyłem. Myśl, co chcesz, ale pokochałem moją córkę i postanowiłem, że nie będę ojcem od nieoficjalnych alimentów. Chciałem uczestniczyć w jej życiu, tym bardziej że ten jej ojczym właśnie zaczął ciężko chorować i niedługo zmarł. Wtedy Kalina się o wszystkim dowiedziała. – Kalina? Takie imię pragnęłam nadać naszej córce! Ukradłeś mi nawet imię! – Teraz to już nie ma znaczenia. Kalina właśnie zdała egzamin wstępny i zaczyna studia na naszym uniwerku. Wynająłem jej mieszkanie. Będzie pod moją opieką. Mam też zamiar wystąpić o ustalenie ojcostwa. Takie są moje plany i cieszę się, że nie muszę już dłużej niczego przed tobą ukrywać. Nie wiem, co postanowisz, ale ja nie zmienię zdania. Decyzja należy do ciebie. – Czyli masz dwoje dzieci? Ciekawe, co o tym powie nasz Mateusz? – Mateusz o wszystkim wie. – Jak to wie o wszystkim?! Od kogo? – Ode mnie. Poznał nawet Kalinę, w końcu to jego przyrodnia siostra. Nawet się chyba polubili. Ja się z tego bardzo cieszę. – Czyli tylko ja byłam okłamywana? – Istotnie, kłamałem, ale powiedz, co miałem robić? Wtedy, gdy byłaś w ciężkiej depresji, miałem cię jeszcze dobić taką wiadomością? A potem nieustannie powtarzałaś, że przestałaś lubić dzieci, że jesteś nieszczęśliwa i przegrana, a nawet, że ci się nie chce żyć. Pamiętasz? Więc uznałem, że najlepiej będzie zostawić wszystko losowi, niech on zdecyduje… – I zdecydował? – Tak. Natychmiast cię zobaczyłem w tym markecie i specjalnie podszedłem tak, żebyś nas zobaczyła. Wiedziałem, że tym razem wszystko musi się wydać, i byłem szczęśliwy, że się tak stało. Dłużej bym tego nie zniósł. Dopóki Kalina z matką mieszkały daleko, mogłem ją odwiedzać, niby wyjeżdżając służbowo, ale ona teraz jest tutaj, a ja jestem coraz starszy i już nie mam siły udawać. Musimy coś postanowić. – Co mianowicie? – Albo przyjmujesz do wiadomości, że mam córkę i że będę jej pomagał finansowo i w każdy inny sposób, albo się rozejdziemy. – I pójdziesz do tamtej? – Nie. Ona już ma drugiego męża, ale ten z kolei nie przepada za Kaliną, i to z wzajemnością. Będę sam, przynajmniej na razie. Daję ci czas, powiedzmy tydzień. Postanów coś. Ja się dostosuję, obiecuję. Ja dalej nie wiem, co robić Na samą myśl o tamtej dziewczynie robi mi się niedobrze i ogarnia mnie gniew na męża, ale z drugiej strony, wcale nie chcę się z nim rozstawać. Mam straszne poczucie krzywdy i boli mnie tamta podła zdrada, ale byłabym gotowa znowu wybaczyć, gdyby nie ta Kalina. Nie wyobrażam sobie, że ona będzie tu do nas przychodziła, że w życiu mojego męża oprócz mnie i Mateusza będzie jeszcze ona. To jest nie do zniesienia! Może lepiej będzie, gdy każę się mężowi wyprowadzić? Może w samotności się uspokoję? A jeśli nie? Jeśli to jest najgorsze, co mogę zrobić? Niech mi ktoś poradzi! Zobacz więcej kryminalnych historii: „Żona mojego brata podtruwała go bromkiem, żeby nie namawiał jej na seks. O mały włos chłopa nie zabiła!” „Tajemniczy mściciel odebrał życie gwałcicielowi i mordercy dziewczynek. Okazało się, że sprawca miał bardzo solidny motyw” „Byłam zakochana w Szymonie. Kiedy na jaw wyszły jego romanse, namówiłam kolegę by doprowadził do jego śmierci”
mąż mnie zdradził po 20 latach
Przeprowadziłam się do męża. Ja stresowalam się nowym miejscem zamieszkania, nową pracą itp. A mąż zdradzał bo panienka pchala mu się na kolana. Dodam, że mąż jest rozwodnikiem, ja wcześniej nie byłam mężatką. Wydało się z fb. Mąż nie zamknął strony na komputerze.
Dołącz do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!! Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 18 ] 1 2013-05-03 23:24:41 never Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-03 Posty: 5 Temat: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać? Jestem zrozpaczona, czuję jakbym miała nóż wbity w plecy i wyrwane serce, obłęd, pustka, żal....Nigdy nie przypuszczałam, że może mi się to przydarzyć ale niestety zostałam porzucona przez 20 latach małżeństwa...pół życia z nim 2 dzieci- nastolatki. od kilku lat wyjeżdżał do pracy za granicę, coraz więcej pił, po czym wiecznie się ze mną wykłócał o rożne rzeczy, nawet wypominał mi jakieś sytuacje z przed kilku mi że nie pracuję. Przyjeżdzał do domu co 6 tyg. na tydzień, w wakacje na miesiąc. Przez to jego picie trafiłam na terapię dla osób współuzależnionych żeby nauczyć się jak z tym żyć ,jak radzić sobie w trudnym raz słyszałam ,że powinnam go zostawić bo jest okropny. Nie potrafiłam bo miał 2 twarze- kiedy pił był jak demon a kiedy był trzeźwy to kochany mąż i przykładny ojciec, zawsze mówił ze mnie o niego, kochałam go. W końcu udało mi się go umieścić na terapii zamkniętej na 6 tyg, wierzyłam że jak z tamtąd wyjdzie znowu będziemy kochającą się rodziną , jak się że ja od nowego roku idę do pracy a on po terapii znajdzie na miejscu pracę i zaczniemy żyć normalnie. Biegałam do niego co drugi dzień , donosiłam jedzenie, papierosy, co tylko potrzebował, chciałam żeby miał komfort koniec lutego wyszedł. Od razu załatwił sobie chorobowe i siedział w domu a ja pracowałam. Fakt dbał o dom, gotował ,sprzątał , robił zakupy...Założył sobie konto na facebooku i okazało się że jego pierwsza miłość go tam znalazła i zaczęli pisać ze sobą. Nie widzieli się 23 lata, odżyła dawna miłość. Kiedy to odkryłam to pękło mi serce, to co przeczytałam mną wstrząsnęło. Powiedział mi że już od dawna mnie nie kocha, jestem gruba i brzydka i odchodzi. Wyprowadził się na drugi koniec Polski do swojego rodzinnego miasta. Czeka na spotkanie z nią ( baba mieszka za granicą i ma przyjechać do niego żeby się po hotelach "porozbijać" -tak wyczytałam z jego fb). Na odchodne powiedział jeszcze że musi się zastanowić nad swoim życiem, chce trochę zaszaleć, przeżyć coś szalonego,bo w domu jest tylko nuda i leci dzień za koniec maja mówił ze przyjedzie żeby dać ostateczną odpowiedź co dalej z nami od zmysłów, nie mogę jeść ,spać ,cały czas patrzę na zegarek, telefon, nie mogę pracować, jestem jak wrak człowieka. Minęły 2 tyg. od wyprowadzki a ja dalej nie mogę dojsc do siebie. Chcę go odzyskać ale nie wiem widzę innej opcji, kocham go i strasznie mnie to dobiło. 2 Odpowiedź przez alinabed 2013-05-03 23:46:28 alinabed Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-20 Posty: 26 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać? cześć,a ja Ci mówię nie rób nic. Wiem co czujesz wiem jak to boli i wiem też że w fazie "euforii zakochania" do Twojego małżonka nic nie dotrze. Zaciśnij zęby i idź godnie przez życie, nie płacz przy nim, nie błagaj. Powiedz co czujesz, że go kochasz, ale nie błagaj o to żeby z Tobą był. Jak bedziecie mieli być razem to będziecie, czas pokarze, nic na siłę nie poradzisz. To duży chłopiec jest, w pełni świadomy. Zobaczysz, Ty bedziesz z siebie dumna, on niestety okazał się zwykłym siusiakiem. Ten świat spada na psy...wypłacz się i wygadaj - tego teraz potrzebujesz, ale on ma tego nie widziećściskam Cię mocno 3 Odpowiedź przez voltaren 2013-05-03 23:53:58 voltaren Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-14 Posty: 46 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać?Poszaleje i wróci, tylko nie wiadomo czy za miesiąc, czy za 2 lata. Na pewno wtedy gdy nowa pani się opatrzy i przestanie być ekscytującą nowością w jego "nudnym życiu", gdy pojawą się konflikty i wkroczy proza życia. Kurcze, jak czytam to forum, to jestem w szoku jak popularny jest schemat "wypalenia" po x latach, co się z tymi ludźmi dzieje ? Dlaczego tak mało ludzi rozumie, że zawsze, zawsze i jeszcze raz zawsze będzie to samo, z każdym partnerem zawsze to samo ! Na początku motylki i latanie w chmurach, a potem " nuda ". Jak komuś brak emocji, to niech zacznie uprawiać sporty ekstremalne, albo znajdzie sobie inną pasję, nie trzeba od razu posuwać się do go kochasz i nie wyobrażasz sobie życia bez niego, to czekaj. Nie rób nic, absolutnie nie dzwoń, nie pisz, nie błagaj, zachowaj milczenie i godność, choćby Cię skręcało. Przynajmniej do końca maja. Potem zobaczysz co Ci powie. Przemyśl sobie również, czy naprawdę będziesz umiała mu wybaczyć i zaufać ? Ja osobiście zdrady bym nie wybaczyła. Nie z zemsty, tylko z odrazy, bo skoro to zrobił, skoro przekroczył już tę granicę, to znaczy że nie rozumie mechanizmów ludzkiej natury i jest głupi po prostu. A po głupim płakac nie warto. 4 Odpowiedź przez Inga 35 2013-05-04 00:28:52 Inga 35 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-24 Posty: 32 Wiek: 35 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać?Wiem co czujesz, bo sama przeżywam to mąż odszedł do dużo starszej kobiety od siebie, bo ona mu się podoba a ja zostałam z dwójką dzieci, tyle że jeszcze z nami mieszka i widzę jak się szykuje do niej a to strasznie warto czekać na niego bo zostaniesz wrakiem człowieka, ja już wyglądam jak cień własnej osoby, dużo schudłam nie mogę jeść ani spać, nie licz że on się obudzi i wróci do ciebie bo tak się nie chcę cię straszyć ale facet zakochany nie myśli o rodzinie tylko o sobie i jeszcze nie raz będziesz przez niego płakać bo powie ci wiele słów które cie oparcia w rodzinie, przyjaciółce której możesz się wygadać a jak to nie pomoże skorzystaj z porady z moim mężem przeżyłam 15 lat i od 9 miesięcy jesteśmy sobie zupełnie obcy, też prosiłam żeby to sobie przemyślał to kazał mi się w tym wszystkim to zadbać o siebie i dzieci nie patrząc na niego, wiem że nie jest to łatwe ale możliwe, jeszcze nie raz będziesz mieć doła, ale głowa do góry masz dla kogo żyć -dzieci będą twoją podporą i nadzieją na lepsze jutro. 5 Odpowiedź przez Anhedonia 2013-05-04 07:13:15 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać? never napisał/a:...Na odchodne powiedział jeszcze że musi się zastanowić nad swoim życiem, chce trochę zaszaleć, przeżyć coś szalonego,bo w domu jest tylko nuda i leci dzień za koniec maja mówił ze przyjedzie żeby dać ostateczną odpowiedź co dalej z nami od zmysłów, nie mogę jeść ,spać ,cały czas patrzę na zegarek, telefon, nie mogę pracować, jestem jak wrak człowieka. Minęły 2 tyg. od wyprowadzki a ja dalej nie mogę dojsc do siebie. Chcę go odzyskać ale nie wiem widzę innej opcji, kocham go i strasznie mnie to - powiedział swoją prawdę na ten moment, brutalnie ale chociaż nie jest łatwo żyć z alkoholikiem, ale nie łatwiej czasami z tymi otrzeźwiałymi, którym nagle oczy się otwierają, i uświadamiają sobie, ile to życia zmarnowali i próbują wszystko zaczynać "od nowa".Skoro go i przedtem nie było całymi tygodniami, twoja codzienność powinna nie odbiegać "od normy" - gorzej z tym co się w głowie dzieje. Nic nie poradzisz poza tym, że musisz jakoś nad tym zapanować. Bo nerwy i miotanie się NIC nie pomogą. Nie masz żadnego wpływu na niego. Masz za to dzieci - skup się na nich, one i tak wystarczająco skołowane być muszą. A im świat się TEŻ zawalił... "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 6 Odpowiedź przez never 2013-05-04 09:30:47 never Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-03 Posty: 5 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać?Mam dzieci, fakt, 2 nastolatki. Ale one są przeciwko mnie. Tatuś usrósł w ich oczach do bohatera że rozumieją jego wybór i powinnam mu pozwolić być sobą i robić tak żeby był szczęśliwy. Na dodatek dzwonią do siebie jakby nigdy nic. 7 Odpowiedź przez Ojciecpiotr 2013-05-04 09:40:32 Ojciecpiotr Wróżka Zębuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-18 Posty: 1,721 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać?Módl się żeby nie wrócił. Jaki z niego miałaś pożytek? 8 Odpowiedź przez naiwna777 2013-05-04 15:20:38 naiwna777 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-27 Posty: 66 Wiek: matuzalemowy Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać? Przede wszystkim, zacznij myśleć o sobie i tylko o sobie. Nie trać wiary w siebie !! Uwierz mi, przeszłam przez coś o wiele gorszego od ciebie, był płacz, rozpacz i łzy. Nie licz na to, że on wróci. Jeśli nawet, to dopiero po dłuższym czasie, gdy jego uczucie się wypali. U mojego trwało to prawie trzy lata. A ja przez dwa czekałam. Byłam za wszelką cenę chce do nas wrócić. Już za późno. Nie warto czekać, co "jaśnie pan" zdecyduje. Walcz o siebie i o swoje. Zacznij wierzyć w to, że jeszcze dużo dobrego cię czeka, Nie tylko to, co teraz czujesz- szok, złość, niedowierzanie i brak wiary w siebie. Ja to przeszłam, wiem, jakie to trudne. Boli tak bardzo, że chciałoby się zasnąć i już nie obudzić. Albo cofnąć czas. A to wcześniej czy później, zrozumieją, przecież nie są obojętne. Na razie tylko chcą za wszelką cenę znaleźć winnego. Widocznie twój mąż ma siłę przekonywania. Jednak to się zmieni, uwierz teraz bierz się za robotę i ruszaj do pracy. Przecież ją masz. Więc skoncentruj się na niej. Przynajmniej oderwiesz myśli od niego. MYŚL O SOBIE. Nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś opcją czasami jedną z wielu . 9 Odpowiedź przez meniek 2013-05-04 19:15:11 meniek Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-04 Posty: 3 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać?Ja jestem w podobnej sytuacji. Mój były mąż jest trzeżwiejącym alkoholikiem. Nie pije od trzech lat. Z powodu jego choroby 6 lat temu ( po 14 latach małżeństwa)został orzeczony rozwód z jego winy. Podział majątku był dla mnie bardzo korzystny. Praktycznie został z niczym. Dno jakie osiągną, spowodowało, że zaczął się leczyć. Podjął pracę. Bardzo się zmienił. Postanowiliśmy być razem. Tworzyliśmy związek nieformalny. Wydawało mi się, że jesteśmy szczęśliwi. On chciał ślubu, a ja się bałam ponownie mu zaufać. Miał do mnie żal, za to ze, dom był formalnie moją własnością. W ciągu ostatniego roku sytuacja powoli zaczęła się zmieniać. Były mąż stał się pracoholikiem. Zarabiając duże pieniądze chciał podreperować swoją samoocenę i dowartościować się. Cały czas pokazywał, że rodzina ( ja i 2 dzieci) jest dla niego skończyła się 2 tygodnie temu, kiedy oświadczył, że zakochał się, kupił sobie dom ( na kredyt) i wyprowadza się. Miało to miejsce na 3 dni przed imieninami syna i na 2 tygodnie przed jego maturą. Świat mi i dzieciom się zawalił. Nadal nie mogę dojść do siebie. Wpadłam w furię. Teraz jest już coraz lepiej. Od tego feralnego dnia się nie widzieliśmy. Nasze kontakty ograniczają się do sms i rozmów telefonicznych. Z reguły padają w nich rózne inwektywy pod jego adresem. Nie leży to w mojej naturze, ale emocje biorą górę. Czuję się oszukana i zdradzona. Miotam się miedzy nienawiścią a miłością. Wierzę, że kiedyś będzie tego załował. Moje poczucie wartości nie zostało za bardzo zachwiane. Nie mogę zrozumieć, jak mógł nie docenić tego, co miał ( miłość moją i dzieci, ładny, zawsze zadbany dom, ciepło rodzinne, zrozumienie). Jestem atrakcyjną kobietą, zaradną i wiem, że dam sobie radę. Wierzę, że kiedyś też będę szczęśliwa. I tego się trzymam, choć czasami nie jest łatwo. Co sądzicie o jego zachowaniu? 10 Odpowiedź przez never 2013-05-05 09:20:39 never Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-03 Posty: 5 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać?Samotność jest straszna, dzieci wyjechały na długi weekend, rodzice też. Zostałam sama ,snuję sie po domu jak telefon żeby się zresetować. Widziałam że dzieci dzwoniły kilka razy ,dziś oddzwoniłam -martwiły się że może coś się stało. Dzwoniły tez do niego ale on "zlał cienkim sikiem" tą sytuację. Nie obeszło go to czas na inną strategię, może czas ubrać maskę i z zewnątrz wyglądać dobrze? Na razie miotam się jak pies w ciasnej klatce, panikuję ,histeryzuję , czuję się oszołomiona, wczoraj koleżanka mi powiedziała że już czas kopać pod tą klatką.... 11 Odpowiedź przez Zuza33 2013-05-05 09:39:30 Zuza33 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-22 Posty: 437 Wiek: -najlepszy! Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać? Bardzo Ci współczuję-ale tylko bólu!Mam wrażenie,że większość kobiet tkwi w"średnich"związkach z lęku przed ten jest do bani!...czekać na powrót wiarołomcy?No bez przesady! ...jutro będzie lepiej... 12 Odpowiedź przez Alterego1 2013-05-05 10:00:21 Alterego1 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-28 Posty: 905 Wiek: 37 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać?Dziwne to zachowanie ten kochany tatuś buntuje je przeciw Tobie?.Pracując za granicą ma większe finansowe możliwości "wywierania wpływu"na źle by świadczyło nie tylko o nim ale też o powinnaś częściej nie odbierać telefonów od dzieci?.Może jak trochę się pomartwią to zrozumieją gdzie ich postępowanie nie jest właściwe. 13 Odpowiedź przez mila27 2013-05-05 10:14:30 mila27 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-31 Posty: 146 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać? Tez mnie zastanowilo zachowanie dzieci,dlaczego wziely strone ojca ? I tu popieram wypowiedz Alterego ,powinny sie troche pomartwic. Never, kolezanka ma racje,czas zaczac kopac pod klatka,napewno nie czekac na to co laskawca postanowi,to on narobil balaganu w waszym zyciu i nie on powinien decydowac kiedy i jak to sie sie w garsc i zawalcz o siebie,a samotnosc mozna oswoic tylko trzeba troche wiecej czasu i przemyslen prowadzacych do wyciagniecia konstruktywnych zycze. MASZ PRAWO ODEJSC Z MIEJSCA , KTORE CIE NISZCZY 14 Odpowiedź przez naiwna777 2013-05-05 10:43:24 naiwna777 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-27 Posty: 66 Wiek: matuzalemowy Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać? Zacznij myśleć o sobie! Czy na to zasłużyłaś? NIE. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie, zarówno ze strony męża, jak i dzieci. Weź się w garść i wyjdź z domu na słoneczko. Nawet na lody lub kawę w kawiarni. I co z tego, że sama ? To ty masz na coś tym nie odbieraniem telefonów od dzieci, to nie tak. Jeśli zadzwonią - odbierz, przecież to znaczy, że się martwią. Po co przysparzać im i sobie kłopotu? Od padalca radziłabym nie dobierać, lepiej nie załamywać się po każdym telefonie, a to bardzo teraz wyjdź z domu, komórkę zostaw i myśl tylko o sobie. Nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś opcją czasami jedną z wielu . 15 Odpowiedź przez never 2013-05-07 19:07:36 never Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-03 Posty: 5 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać?nawet nie dzwoni, ja nadal czuje pustke:( 16 Odpowiedź przez pennylane 2013-05-07 19:54:59 pennylane 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-07 Posty: 2,547 Wiek: 26 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać? A kto powiedział, że dzieci wzięły stronę ojca? Dzieci wyglądają mi na inteligentne istoty, które słusznie poradziły mamie aby zamiast wyć i wypatrywać męża zajęła się sobą a jemu dała żyć. To chyba najzdrowsze rozwiązanie, nieprawdaż? never, przeżywasz żałobę. Musisz dać sobie czas. Może będzie to miesiąc, może pół roku - a może nawet i pięć lat. Niezależnie od wszystkiego masz jeszcze dużo więcej przed sobą i myśl o tym. Ciesz się, że to koniec walki i użerania się. Ile lat poświęciłaś na NIEGO, a ile na SIEBIE? Zajmowanie się jego terapią, wysyłanie go na siłę, donoszenie mu fantów aby przypadkiem chłopczyk się nie zmęczył. Super, kochana z Ciebie babka - więc może czas na kogoś kto będzie takim samym kochanym facetem dla Ciebie? Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer 17 Odpowiedź przez niemcylisa 2013-05-07 20:11:17 niemcylisa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-07 Posty: 1 Odp: Zostawił mnie po 20 latach małżeństwa,jak go odzyskać?kobieto bądż mądra!!nareszcie się go pozbyłaś ,chcesz powrotu alkoholika ? kogoś kto Cię niszczył ,tak naprawdę ani nie kochał ani nie szanował?chyba że jesteś masochistką wtedy to już Twoja bajka Posty [ 18 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Myślała, że w wieku 40 lat już zawsze będzie sama. Pewnego razu jednak w jej życiu pojawił się Ryszard w aurze wakacji w Juracie. Nie od razu zaczęła opowiadać o tym, co zrobił jej Robert, ale obecności dzieci nigdy nie ukrywała.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-02-14 12:22:08 mira6 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-13 Posty: 7 Temat: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieMąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa ...znalazł sobie inną a ja zostałam sama w pustym domu i nie daję już rady ... 2 Odpowiedź przez mira6 2012-02-14 12:25:12 mira6 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-13 Posty: 7 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieproszę o pomoc kobiety które przeszły to piekło jak sobie dać radę, jak nie zwariować, jak odzyskać spokój... 3 Odpowiedź przez cronos_pl 2012-02-14 13:22:16 cronos_pl Net-Facet Nieaktywny Zawód: ciekawy Zarejestrowany: 2012-02-10 Posty: 195 Wiek: do emerytury daleko Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcienapisz cos wiecej ... są tutaj ludzie, którzy wysłuchają ... będą Cię wspierać ... kązd(a)y ma swoją smutną historie ... 4 Odpowiedź przez aisa 2012-02-14 13:27:13 aisa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-27 Posty: 688 Wiek: 45 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie Ja mieszkam z panem mężem ale już niedługo po komunii wyprowadzi sie do swojej kochanki zdradza mnie od dwóch lat a ja ciągle miałam nadzieje że sie opamięta i jakos to będzie ale nie jestem już sama . Zaw­sze trze­ba wie­dzieć, kiedy kończy się ja­kiś etap w życiu. Jeśli upar­cie chce­my w nim trwać dłużej niż to ko­nie­czne, tra­cimy ra­dość i sens te­go, co przed nami. 5 Odpowiedź przez dor57 2012-02-14 14:00:53 dor57 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-27 Posty: 1,718 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie To,że trudno ci w tej chwili "oddychać spokojnie" to (chociaż to brzmi dziwnie) lata przeżyte razem wprowadzają jakąś tam stabilizację,do której się przyzwyczajamy i wydaje nam się,że "inaczej" nie da się już prawie 30 letnia stabilizacja doprowadzała mnie do "zaniku osobowości". Dzień po dniu "wegetowałam",bo byłam przekonana,że tak musi być (a do tego mój mąż skutecznie wmówił we mnie,że ja sama to nie dam sobie absolutnie rady). Wierzyłam,ale na szczęście "wewnętrznie" się z tym całkowicie nie dnia powiedziałam sobie,że dłużej tak nie można i zaczęłam "wszystko od nowa". Jest trudno,bo w naszym wieku ""to wielu otwartych drzwi nie ma",ale nie jest jeszcze znaleźć dużo szczęścia i radości w każdym dniu tylko trzeba nasi mężowie?.....skoro nie są w stanie docenić tego co im dawałyśmy to niech "sobie idą w diabły" i żyją w tym fałszywym musimy pokazać,że bez nich jest wiele do uśmiech i radość życia wprowadzają w ich życiu trochę "goryczki".Nie wiem dlaczego tak jest....ale tak musisz być silna i w żadnym wypadku nie pokazuj mu,że sprawił ci ból. Nig­dy nie za­pomi­naj naj­piękniej­szych dni twe­go życia! Wra­caj do nich, ilek­roć w twoim życiu wszys­tko zaczy­na się walić. 6 Odpowiedź przez teosia10 2012-02-14 16:14:39 teosia10 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-25 Posty: 36 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieWitam Cię kochana,u mnie też taka sama sytuacja,31 lat małżeństwa-zdrada nawet nie powiedział dziękuję za tyle wspólnie przeżytych będzie trwało,aż odnajdziesz siebie w nowej wiem czy mieliście dzieci?czy masz w nich wsparcie?jak długo jesteś zechcesz przelać swój żal ,to opisz dokładniej swoją sytuację,chętnie odpowiem lub podpowiem co dalej u mnie to już 5 lat i jeszcze siedzi we mnie ogromny Ci współczuję,wiem co teraz czujesz 7 Odpowiedź przez mira6 2012-02-17 13:14:56 mira6 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-13 Posty: 7 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżciejest to bardzo świeża sprawa - wspólne święta wspólny Sylwester przy telewizorze a w Nowy Rok dowiedziałam się że się wyprowadza do innej kobiety.,że od roku jestem oszukiwana wyjazdy na szkolenia,kursy to ja wybierałam prezenty dla tej 2 dorosłe córki są po mojej stronie. mieszkam w dużym domu i ta cisza mnie dołuje. Mija 1miesiąc od wyprowadzki męża a ja ciągle nie mogę uwierzyć że mógł tak oszukiwać 8 Odpowiedź przez rozważna23 2012-02-17 15:02:02 rozważna23 Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-03 Posty: 266 Wiek: 25 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżciemira6 widzisz.. kurcze masakra... co za człwowiek.. musisz byc silna i wytrzymać... znajdź sobie pełno jakis ciekawych zajęć aby zając czas... staraj sie nie myslec o nim bo nie warto... dobrze, że masz córki po swojej stronie beda Cie napewno wspierać... trzymaj sie dzielnie 9 Odpowiedź przez cronos_pl 2012-02-17 15:11:04 cronos_pl Net-Facet Nieaktywny Zawód: ciekawy Zarejestrowany: 2012-02-10 Posty: 195 Wiek: do emerytury daleko Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieEch powiem, że trudno tak zrobić aby zająć myśli. Człowiek wszystko podciąga do tego jak było i nie rozumie dlaczego. Rozmawiaj z córkami o tym. Opisuj na forum. To pomaga. Ludzie albo podpowiedzą co źle się robiło (tak w moim przypadku) albo pocieszą. Mnie zostawia żona. Nie wiem jak będzie. Ale u Ciebie kurcze wspólne 31 lat i co znalazł sobie inna? Nie rozumiem czasami facetów. Po co kochanki ? Po co to wszystko ... jak szukają sex-u to niech idzie na prostytutki. Wyszaleje się i koniec. Za kilka lat będzie znowu zmieniał kochanke bo się znudzi ? To są jakieś błędne koła ... 10 Odpowiedź przez Aragorn-estel 2012-02-17 18:47:17 Aragorn-estel Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-23 Posty: 74 Wiek: 30 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieDziwne masz podejście Cronos. Imputujesz, że z prostytutką to nie zdrada? Tylko wyszalenie się? Beznadzieja 11 Odpowiedź przez cronos_pl 2012-02-17 21:07:01 cronos_pl Net-Facet Nieaktywny Zawód: ciekawy Zarejestrowany: 2012-02-10 Posty: 195 Wiek: do emerytury daleko Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieTo jest biologia. Tego faceci nie oszukają. Czesto to mylą z miłością do kochanki. 12 Odpowiedź przez Aragorn-estel 2012-02-17 23:08:43 Aragorn-estel Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-23 Posty: 74 Wiek: 30 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie cronos_pl napisał/a:To jest biologia. Tego faceci nie oszukają. Czesto to mylą z miłością do jest biologią? seks z prostytutką? Zamieszałeś Cronos A biologia jest taka, że są różni faceci i różne kobiety. Mam na myśli temperamenty. Mój eks miał temperament ameby, ale i tak mnie zdradził, bo uważał, że mam za duże wymagania i chciał sprawdzić czy inna też takie ma. 13 Odpowiedź przez martyrs 2012-02-17 23:44:31 martyrs Net-facet Nieaktywny Zawód: psych-spolecz, trener NLP Zarejestrowany: 2011-05-14 Posty: 439 Wiek: 39 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie31 lat to juz nie milosc tylko przyzwyczajenie, zycie to nie bajka i pisze rózne scenariusze 14 Odpowiedź przez Aragorn-estel 2012-02-18 00:01:31 Aragorn-estel Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-23 Posty: 74 Wiek: 30 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie martyrs napisał/a:31 lat to juz nie milosc tylko przyzwyczajenie, zycie to nie bajka i pisze rózne scenariuszeHmmm, nie wiem. Nigdy nie byłam z kimś 31 lata, zwłaszcza, że sama mam 30 Może coś w tym jest.... 15 Odpowiedź przez mira6 2012-02-18 15:36:20 mira6 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-13 Posty: 7 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieczytam i nie wiem co o tych wypowiedziach myśleć, zgadzam się z tym,ze życie pisze dziwne scenariusz 16 Odpowiedź przez dor57 2012-02-18 19:39:01 dor57 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-27 Posty: 1,718 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie Z jednym muszę się zgodzić.....życie rzeczywiście pisze dziwne scenariusze....Co się natomiast tyczy tych 31 lat i przyzwyczajenia.....hmmm..może to jest w pewnym sensie prawda,ąle takie przyzwyczajenie jest sumą uczuć i zaufania jakie przez tyle lat dominowały w jak takie "tryby",które pomagały takiemu związkowi "dobrze pracować" i i chyba facetom nie trzeba tłumaczyć porządnego działania takich urządzeń.:):)Natomiast Ty Miro musisz koniecznie "odnaleźć siebie".....bez tego nie dasz rady spokojnie dalej się otwierać na koleżanki i rodzinę...i nie wstydź się zaistniałej sytuacji,bo to nie Ty musisz się mąż wystawia się na pośmiewisko takim po swojej stronie dzieci i na pewno znajdzie się wiele innych osób,które Ci pomogą...tylko daj sygnał,że potrzebujesz takiego wsparcia. Nig­dy nie za­pomi­naj naj­piękniej­szych dni twe­go życia! Wra­caj do nich, ilek­roć w twoim życiu wszys­tko zaczy­na się walić. 17 Odpowiedź przez martyrs 2012-02-18 20:01:22 martyrs Net-facet Nieaktywny Zawód: psych-spolecz, trener NLP Zarejestrowany: 2011-05-14 Posty: 439 Wiek: 39 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżciePrzyzwyczajenie to nic innego jak wygodnictwo, druga osoba nie jest juz wstanie Ciebie niczym zaskoczyc,dlatego szuka sie nowych doznan bo zycie ma sie jedno iszkoda je przezyc jak schemat czytaj (nuda i rutyna) 18 Odpowiedź przez watson19 2012-02-18 20:04:39 watson19 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-18 Posty: 1 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieWitam wszystkich serdecznie , mira6 - wiem że Ci bardzo ciężko . Dostałaś od życia potężnego kopniaka i jesteś w głębokim szoku . Gdyby Ci chłop zszedł na zawał , pewnie byłabyś mniej wstrząśnięta. Ale takie jest życie , ja po 25-ciu latach dowiedziałem się że za bardzo się staram i właściwie to tylko przynoszę do domu pieniądze a żonę ciągle ograniczam. Zdradziła mnie przez internet bo chciała zobaczyć jak to jest z innym (cholera , sam jej kupiłem laptopa) potem były przysięgi i obiecywanie - kłamstwa . Nie wyprowadziła się bo ponoć w pewnym sensie mnie kocha ale chce być we mnie coś pękło. Nie rozczulam się nad sobą , chcę Ci uświadomić że miałaś szczęście że się wyprowadził. Masz dom , masz dzieci po swojej stronie i on poszedł w cholerę. Nie zabiegaj o jego miłość - nie jest jej wart. Wykorzystaj moment na rozwód z jego winy i żyj , żyj pełnią życia. Jak Ci smutno pisz , zawsze ktoś Cię pocieszy .I głowa do góry ta druga kopnie go w d....ę wcześniej czy później , wtedy Ty musisz już być z niego wyleczona bo stracisz resztę życia z dupkiem niegodnym miana mężczyzny . Trzymaj się cieplutko - dasz radę. 19 Odpowiedź przez jadwisia22 2012-02-18 20:15:40 jadwisia22 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-03 Posty: 735 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieWtaj ja też jestem w seperacji i uważam że najlepsze lekarstwo jest to....Nie być samym ,wciąż szukaj jakiś znajomych aby nie siedziec samemu i nie się nie mówić o tym bo nikt ci nie pomoże a nerwy szarpiesz .Ja poznałam na necie mecenaskę i tylko ona mi pomaga ,doradza .Masz ochotę to napoisz do mnie GG 3436851 Jadwiga 20 Odpowiedź przez dor57 2012-02-18 20:24:51 dor57 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-27 Posty: 1,718 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie martyrs napisał/a:Przyzwyczajenie to nic innego jak wygodnictwo, druga osoba nie jest juz wstanie Ciebie niczym zaskoczyc,dlatego szuka sie nowych doznan bo zycie ma sie jedno iszkoda je przezyc jak schemat czytaj (nuda i rutyna)Przyzwyczajenie zaczyna się przeważnie już po kilku latach małżeństwa.....taki wniosek można wyciągnąć czytając przynajmniej część postów jakie są na tym( a także innych) według Ciebie co powinny robić wtedy małżeństwa?....."róbta co chceta", bo ze względu na nudę i rutynę jesteście rozgrzeszeni?...chyba nie tędy droga...przecież sa dzieci,które widzą,słyszą a przede wszystkim biorą przykład. Nig­dy nie za­pomi­naj naj­piękniej­szych dni twe­go życia! Wra­caj do nich, ilek­roć w twoim życiu wszys­tko zaczy­na się walić. 21 Odpowiedź przez martyrs 2012-02-18 20:39:41 martyrs Net-facet Nieaktywny Zawód: psych-spolecz, trener NLP Zarejestrowany: 2011-05-14 Posty: 439 Wiek: 39 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieRozejsc sie , w wiekszosci przypadkow to tak naprawde nie byla milosc, prawdziwa milosc nie zna czasu, kocha sie tak naprawde za to ze ta osoba jest. Taka milosc zdarza sie bardzo rzadko a i zycie to weryfikuje(utopia) milosc romantyczna ktora w tych czasach nie ma prawa bytu. W obecnych czasach mamy taki dostep do roznych form komunikacji ze mozna poznac kogos nie wychodzac z domu, dlatego jest tyle rozwodow etc. Stajemy sie spoleczenstwem rozwiazlym, szukajacym adrenaliny i ciekawych doznan............ 22 Odpowiedź przez pe 2012-02-19 17:41:27 pe Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-03 Posty: 652 Wiek: 28 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie Nie będę kontynuować powyższej dyskusji na temat nudy i prawdziwej miłości. Myślę że nie pomaga to autorce wątku. A stwierdzenie "życie to nie bajka" nie podtrzymuje jej na nie ma czegoś takiego jak "nigdy" i "zawsze". Nie możemy być w życiu niczego jest ciężka. 31 lat to kawał życia. To zrozumiałe Miro że jesteś roztrzęsiona, nie możesz się pogodzić, nie wyobrażasz sobie i pewnie boisz się. Najważniejsze żebyś nie była sama. Wierzę że córki też bardzo przeżywają całą sytuację i że razem dacie radę przejść przez męża w święta było kłamstwem, pozą, przedstawieniem. Prawdopodobnie asekuracją bo nie był jeszcze pewnien swoich decyzji i tak było mu wygodnie. Ale nie było to szczere i prawdziwe. To też świadczy o nim żyjesz już w kłamstwie i to jest jakiś plus całej pewno musi minąć jeszcze wiele czasu zanim zbudujesz swoją niezależność, odbudujesz poczucie wartości i staniesz na że staniesz jestem pewna....nie piszesz do niego, nie prosisz by wrócił. To świadczy o sile i o szacunku do własnego jeszcze dobrze Miro!!!pozdrawiam! 23 Odpowiedź przez Kerty 2012-02-19 18:31:24 Kerty Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-17 Posty: 1,000 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie 31 lat... 3 dekady... ponad ćwierć wieku... Szmat/ogrom czasu. I po tych wszystkich latach w których przeżywaliście wspólnie wzloty i upadki... Zostawił. To egoistyczne zachowanie pokazujące, że ten człowiek dba tylko o siebie. Inni go nie obchodzą. Nie obchodzą go ich uczucia i to co te osoby czują. Czy on w ogóle zdaje sobie sprawę przez jakie piekło przechodzicie i jakie katusze cierpicie? Sadzę, że nie. Droga miro - wiem, że trudno będzie Ci zapomnieć i sporo wody w Wiśle upłynie zanim staniesz na nogi, otrząśniesz się. Zdaję sobie sprawę jak bardzo ciężko Ci jest w sferze emocji... Z pewnością zadajesz sobie pytanie "Dlaczego?". Przez te 3 dekady z pewnością wytworzyła się między Wami (Tobą i Twoimi córkami oraz nim) więź, której teraz będzie Ci brakować (Twoim córkom też). Rozumiem, że przez czas małżeństwa znajdowałaś w nim oparcie i swego rodzaju azyl, schronienie... Teraz oparcie znajdujesz w córkach a one w Tobie. To dobrze, że nie jesteś sama. Wspierajcie się nawzajem, bądźcie przy sobie w tych trudnych chwilach. Z pewnością będzie Wam łatwiej. Jednak i tak ta stabilizacja do której się przyzwyczaiłaś (przyzwyczaiłyście) prysła, znikła... To wielki cios. Nie ulega wątpliwości, że poczułaś... pardon - czujesz się tak, jakbyś straciła grunt pod nogami... Jednak - pamiętaj o córkach, żyj dla nich, bo one Cię potrzebują i z pewnością dalej będą Cię wspierać... Jestem pewien, że kiedyś odzyskasz równowagę... Jednak - sporo czasu musi minąć... Trzymaj się i bądź silna! Pozdrawiam serdecznie. 24 Odpowiedź przez mira6 2012-02-25 23:13:17 mira6 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-13 Posty: 7 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieBardzo wszystkim dziękuje za słowa otuchy jakie by one nie co do małżonka to życzę mu wszystkiego dobrego a ja tylko potrzebuje czasu bo on uleczy rany 25 Odpowiedź przez teosia10 2012-02-26 12:56:35 teosia10 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-25 Posty: 36 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieWitaj,widze że jesteś dobrą i mądrą rację życząc swojemu mężowi wszystkiego nie są niczym dobrymnie pielęgnując w sobie złości uzyskasz wewnętrzny spokój,a jest on Tobie teraz najbardziej jesteś osobą wierzącą poleć Bogu swoje sprawy,ON jeden Cię na pewno nie mąż może z czasem przemyśli co zrobił swojej rodzinie jak wywrócił wasze życie do góry zło wraca do tego co je na pewno będą twoją jeżeli możesz nad jakimś wyjazdem ale nie do rodziny bo tam będziesz rozpamiętywać i naokrągło o tym Tobie dużo zdrowia i wewnętrznej siły,napisz jak sobie radzisz powodzenia. 26 Odpowiedź przez mira6 2012-02-26 20:01:00 mira6 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-13 Posty: 7 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieJest z tym róznie ale myślę że jestem na dobrej drodze, mam wspaniałą mamę, corki i zięciów i grono przyjaciołek . Staram się ale nie zawsze potrafię przestać o tym myśleć,ciągle analizuje, obwiniam się, szukam przyczyny dlaczego tak się stało. 27 Odpowiedź przez teosia10 2012-02-27 14:36:45 teosia10 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-25 Posty: 36 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieNie wiem jak to działa ale ja też na początku długo siebie obwiniałam za to że analizowałam co zrobiłam zle,przecież tak nam było dobrze,zwykła normalna rodzina dzieci do wniosku,że przecież tak naprawdę całe swoje życie byłam mu podporządkowana zawsze mysłam czy zdążę na czas zrobić obiad a dzieci czy wszystko gra lekcje itd.....itak zeszło 31 myślę że zapomniałam o sobie swoich potrzebach,kim dla niego byłam;praczką,kucharką kochanką?jeżeli odszedł nie był po prostu Ciebie wart,napisz to sobie na kartce i codziennie wierzę,że on może ot tak wymazać 31 lat małżeństwa jeżeli tak jest łajdakiem,którego nie warto się rozejść? dzwoni do Ciebie? 28 Odpowiedź przez pe 2012-02-29 22:28:34 pe Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-03 Posty: 652 Wiek: 28 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie Miro...nie da się nie myśleć o takiej krzywdzie. Spędziłaś z tym człowiekiem tak wiele lat. Nie da się tego tak poprostu wymazać gumką myszką To potrwa....nie wymagaj od siebie zbyt wiele."Daj czasowi czas" jak napisała mi kiedyś pewna mądra nie obwiniaj się!!!! Nie miałaś wpływu na to co się stało!pozdrawiam ! 29 Odpowiedź przez rozważna23 2012-02-29 22:37:23 rozważna23 Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-03 Posty: 266 Wiek: 25 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieMiro... wiem co przeżywasz... ja to też przeżywam... zostawił mnie mój chłopak wczoraj... było mi z nim tak dobrze... ale mnie nie kochał starał sie pokochać ale nie dał rady... nie potrafie pozbierac mysli do kupy... jutro mam egzamin i nie mam sił sie na niego uczyc... matko jak mi jest źle... ale bedziemy silne... przynajmniej za jakis czas... 30 Odpowiedź przez Bea00 2012-03-02 15:47:23 Bea00 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-02 Posty: 6 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie nikt nie rozumie Cię tak jak ja. 14 lutego dowiedziałam się, że mój mąż odchodzi odemnie do innej. Zostawia mnie z 2 dzieci. 5 latkiem i 3 latkiem. Byliśmy 9 lat przed ślubem i w tym roku w sierpniu obchodzilibyśmy 12 rocznicę ślubu. Odchodzi do młodszej o 10 lat od niego (27 latki). Znają sie od 6 lat już wtedy mieli romans, wybaczyłam bo za chwilke urodził się nasz 1 syn, kolejny ich porwót był na chwilke przed urodzeniem drugiego syna - to było dokładnie 3 lata temu. A teraz już odchodzi, chce spróbować z nią by nie zastanawiać sie do końca życia jak to by było z nią. Jest w niej ślepo zakochany, zresztą pewnie zawsze był. To prawda mielismy różne probemy, ja też może nie byłam bez winy. Może rzeczywiscie go niedoceniałam, nie traktowałam jak oczekiwał. Teraz cierpię, okrutnie cierpię i też nie wiem jak sobie z tym poradzę. Po weekendzie zapewne czeka mnie patrzenie na to jak sie pakuje. Nie umiem sobie wyobrazic, ze jego nie będzie juz w moim życiu, był moim pierwszym facetem. Nie znam innego życia jak tylko z nim i strasznie sie boję. Zostaje w dużym domu i nie wiem czy go utrzymam. Więc sama Miro widzisz, że nie jesteś sama ze swoim bólem. 31 Odpowiedź przez anna119 2012-03-08 15:12:44 anna119 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-08 Posty: 4 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżciewiem co czujesz czekasz na telefon dobre spojrzenie z jego strony wszystko mu jestes wstanie wybaczyć ale nierób tego ja tak zrobiłam i po 10 latch od zdrady przepłaciłam to depresją , brakiem poczucia własnej wartości a czsem myślami o ------pogubiłam się tak bardzo że udaję ale jestem wrakiem człowieka mam dzieci jedno dorosłe a drugie 7 letnie a mój związek trwa 20 lat i o 10 lat zadługo zarejstrowałam się na tym forum bo to ja niewiem jak odejść od męża ale proszę zamkinij ten rozdział i nie popełniaj tego błędu co ja bo zwarjujesz 32 Odpowiedź przez Bea00 2012-03-12 09:34:17 Bea00 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-02 Posty: 6 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieWiem, że to koniec , że jestem dla niego już tylko matką jego dzieci. to boli, że po tylu latach jesteś zupełnie obca dla kogoś, że wszytsko ukrywa przed Tobą, ze ważniejsze jest jego i jej szczęście, byle jej tylko nie zranic, a ja ja mogę cierpieć, bo jestem dla niego juz nikim. Mówi, ze bedzie mi pomagał, przychodził dzieci kąpać odwiedzać co drugi dzień... ma pomysły co? Odchodzi do innej a jak ona nie będzie miała czasu dla niego bo będzie w pracy to dziećmi sobie lukę wypełni. Dobija mnie jak słyszę te jego pomysły. Że można sie zaprzyjaźnić i ona bedzie ta do kochania a ja ta od dzieci. Szantarzuje mnie że jak będę robic tak jak on chce to on dla dzieci będzie dawał wiecej niż alimenty. Moja psychika jest w szczępkach, anno ja już jestem o malutki krok od depresji. Jak widzę ze ciagle chodzi z tym specjalnie zrobionym telefonem do niej, ciągle piszą do siebie, dzwonią, widuja sie, a ja muszę teraz na to patrzeć, ale ważne by to jej nie krzywdzić. Może jak sie wyprowadzi to jakoś dojdę do siebie. Mam tylko nadzieje, ze dzieci będą zawsze mnie kochać, że nie będzie że one wolą do taty, bo to by mnie zabiło... 33 Odpowiedź przez margolcia 2012-03-12 11:15:11 margolcia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: groomer Zarejestrowany: 2009-12-11 Posty: 564 Wiek: już z górki Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcie Bea00 napisał/a:Wiem, że to koniec , że jestem dla niego już tylko matką jego dzieci. to boli, że po tylu latach jesteś zupełnie obca dla kogoś, że wszytsko ukrywa przed Tobą, ze ważniejsze jest jego i jej szczęście, byle jej tylko nie zranic, a ja ja mogę cierpieć, bo jestem dla niego juz nikim. Mówi, ze bedzie mi pomagał, przychodził dzieci kąpać odwiedzać co drugi dzień... ma pomysły co? Odchodzi do innej a jak ona nie będzie miała czasu dla niego bo będzie w pracy to dziećmi sobie lukę wypełni. Dobija mnie jak słyszę te jego pomysły. Że można sie zaprzyjaźnić i ona bedzie ta do kochania a ja ta od dzieci. Szantarzuje mnie że jak będę robic tak jak on chce to on dla dzieci będzie dawał wiecej niż alimenty. Moja psychika jest w szczępkach, anno ja już jestem o malutki krok od depresji. Jak widzę ze ciagle chodzi z tym specjalnie zrobionym telefonem do niej, ciągle piszą do siebie, dzwonią, widuja sie, a ja muszę teraz na to patrzeć, ale ważne by to jej nie krzywdzić. Może jak sie wyprowadzi to jakoś dojdę do siebie. Mam tylko nadzieje, ze dzieci będą zawsze mnie kochać, że nie będzie że one wolą do taty, bo to by mnie zabiło...Twój mąż znęca się nad Tobą psychicznie, jak przed laty mój ojciec nad Mamą. Pięć lat Ją dręczył zanim po 45ciu latach małżeństwa odszedł do innej,,,Niestety, Mamusię zabiła nie pozwólcie dziewczyny, żeby Was dopadła. Tam dom Twój, gdzie kot Twój. Wiek średni poznajemy po tym, że szeroki umysł i wąska talia zamieniają się miejscami... 34 Odpowiedź przez Bea00 2012-03-13 13:00:46 Bea00 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-02 Posty: 6 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieNie daje rady tak mi ciężko..., ale dzieci się bardzo do mnie zbliżyły to najwiekszy plus tego wszytskiego. 35 Odpowiedź przez mira6 2012-03-19 22:22:57 mira6 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-13 Posty: 7 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieDzisiaj mija 2 miesiące od wyprowadzenia się męża, coraz lepiej i mam nadzieje, że będzie jeszcze - praca w ogrodzie,fizyczna dobrze mi sobotę mąż był po kolejne rzeczy, oświadczył mi, że w poniedziałek jedzie z chciałam ale jednak zabolało 31 lat porównałam z 2 miesiącami z tą razie nie odezwał się do córek - to też o czymś świadczy. 36 Odpowiedź przez Bea00 2012-03-20 14:12:37 Bea00 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-02 Posty: 6 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieMój ma już mieszkanie od 15 w nastepnym tygodniu pewnie zacznie się pakować. Czuje ból, gniew, smutek, żal itp. Jestem na dnie, z którego nie mogę się podnieść. Założy sobie nowa rodzinę, a te dzieci co ma zostawia. Będę musiała sama je wychować. On będzie szczęśliwy z tą drugą , a ja z dziećmi będe cierpieć. Mira kiedy ten cholerny ból minie?????? Nigdy mu tego nie wybacze, on chce by wszytsko było ok między nami, żebyśmy mogli się widywać, dzwonić itp. ale ja na razie nie umiem tak żyć. Patrzeć jak on sobie z nią jest szczęśliwy, czy jestem jakaś nienormalna że tak reaguje na to co on robi, że nie chce go znać? On ma pretensje że będę mściwa i sie kompletnie odetnę i ograniczę mu widzenia z dziećmi. Odchodzi, zostawia nas dla innej i myśli że ja sie bedę cieszyć jego szczęściem. Czy on wie co to jest wogóle szczęscie??? On robi wszystko by to ona była szcześliwa, bo ona jest dla niego najważniejsza. Gdyby to jeszcze była porządna osoba do której odchodzi, najorsze jest to że muszę znosić obecność jej matki w pracy, która sprząta tu gdzie ja pracuje...Codziennie wieczorem przytulam się do moich dzieci i łzy same płyną mi do oczu. Wogóle ciągle płacze, czasem chciałabym usnąć i się nie obudzic już... 37 Odpowiedź przez leniuszka 2012-03-22 21:26:54 leniuszka Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-22 Posty: 3 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieBeaoo, Mira6 tak bardzo Wam współczuję. Kiedyś w moim życiu był taki moment, że wydawało mi się, że moje małżeństwo się zrobił mi jakąś awanturę, zagroził,że się wyprowadzi. Niesamowity ból!!!, łzy,tłok cisnących się myśli do głowy- co z rodziną, synami, jak dam radę, co z moim życiem dalej, jestem wierząca- a więc co z rozwodem i ewentualnym innym związkiem(byłam wtedy po 30-stce). I nagle się natychmiast to poukładać i z kimś pogadać, myślałam, że do łazienki i patrząc w lustro wykrzyczałam sobie w oczy - mniej więcej ja cały czas dbam o dom, o synów, zawsze wypasione święta, rodzinne śniadanka, obiadki, placuszki. To ja wszystko robię-praca, studia, kursy- po to żeby było nam lepiej a on to wszystko chce jeśli to zrobi to jego wybór to on będzie debilem jeśli porzuci, rozbije rodzinę naszym synom. Ja dam sobie radę, nie będę rozpaczać, niech spada..( epitety też były).Poukładałam sobie w głowie jak to może być bez znacznie się uspokoiłam, nabrałam pewności siebie. Miałam wrażenie, że to ja jestem panią sytuacji. Mężowi przeszło, wszystko jest ok-( wolę nie cytować tego z tymi scenariuszami ) ale moje myślenie się zmieniło,wiem, że nie należy się uzależniać od drugiej osoby, mieć swoją godność i nie pozwolić grac na swoich emocjach. Pisząc to wszystko chciałam powiedzieć, że człowiek nie ma często wpływu na to co się stało lub stanie a skoro nie ma wpływu to po co się przejmować. Skoro Wasi panowie wybrali to co wybrali - to trudno, może oczy im się szeroko jeszcze otworzą a może będą szczęśliwi- kto to wie. Wy dziewczyny skupcie się na sobie, cieszcie się dziećmi, wiosną, kupcie sobie jakąś fajną kieckę, idźcie do fryzjera, wstawcie kwiaty do wazonu, kupcie sobie płytę ... Caro Emerald. Ostatnio słyszałam w tv jak jakaś babka powiedziała,że nauczyła się nie dopuszczać do siebie depresyjnych myśli-też to ćwiczę i polecam. Przesyłam Wam laseczki mnóstwo pozytywnej energii !!! 38 Odpowiedź przez Klaudyna59 2012-03-23 19:06:26 Klaudyna59 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-31 Posty: 22,607 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieMężczyżni , to dziwne stworzenia i radzę nimi nie przejmować się bardziej niż na to zaslugują, moją koleżankę mąż zostawił po 30-stu latach a na odchodne powiedział jej że ma związek powazny od dwudziestu paru lat, z nią się chce rozwieśc żeby ożenic się ze swoją miłością. I jak powaznie traktować takich niepoważnych facecików? nie da się, wystarczy że oni kochają tylko siebie i egoizm z nich paruje. 39 Odpowiedź przez Bea00 2012-03-29 14:57:11 Bea00 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-02 Posty: 6 Odp: Mąż zostawił mnie po 31 latach małżeństwa...nie daję już rady pomóżcieOd 2 dni jestem już sama z dziećmi. Nie rozstaliśmy się w zgodzie. Rozczaskał mi telefon zabrał karte. Nie mam teraz z nim żadnego kontaktu. Przyjeżdza po rzeczy jak jestem w pracy. Nie potrafie zrozumiec jak można zostawić dzieci dla laski. Dzieci są teraz dla mnie całym światem, choć czasem daja popalić. Jeszcze czuje ból, ktoś po tylu latach staje sie obcym facetem. Mam tylko nadzeję, że tą laske spotka kiedyś to co mnie i jej dzieci to co moje, wówczas może zrozumie. Ja muszę teraz pomysleć o sprzedaży domu, nie wiem czy sie dogadamy fnansowo czy czeka nas sąd. Czasem wracają do mnie wspomnienia, wspólne chwile, wakacje a za chwilkę dostaje kubłem zimnej wody, że przecież jego juz nie ma w moim życiu i ngdy nie będzie... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Odp: Zdrada po raz drugi. małami77 napisał/a: Wiem, że przede mną już wiele pisało na ten temat. Ja potrzebuję się wygadać i mam nadzieję, że mnie wysłuchacie. Jestem z moim mężem już dwadzieścia lat. Mamy dwie córki 18 lat i 5 lat. Kiedy Iga miała 6 miesięcy mąż zaczął spotykać się z inną kobietą. Trwało to rok.
– Tematy kolejnych odcinków wybierają wydawcy i to od nich dostajemy scenariusz. Ale my rzecz jasna, jako prowadzący program także możemy sugerować, o czym chcielibyśmy rozmawiać – opowiada nam dziennikarz. Prowadzenie telewizji śniadaniowej wiąże się niestety z pewnymi niedogodnościami. Aby zdążyć do pracy trzeba wstać o... 3 w nocy!– W ciągu dnia nie udaję mi się tego odespać, ale nie narzekam, bo przecież taki dyżur jest tylko raz lub dwa razy w tygodniu – opowiada Grzegorz Miśtal. Prezenter zdradził nam też, że z wczesnym wstawaniem mają też czasem problem zaproszeni do programu goście. – Zdarza się, że dzwonimy do naszych ekspertów, żeby ich obudzić – opowiada ze śmiechem. I dodaje, że problemy bywają też z gośćmi, którzy w telewizji są po raz pierwszy. – Niektórzy bardzo się stresują, dlatego zawsze staram się ich odprężyć jakimś dowcipem, wypić z nimi kawę i pokazać, że telewizja może być równie przyjemnym miejscem jak kawiarnia – podsumowuje. Grzegorz Miśtal zdradził też, że po dwudziestu latach rzucił palenie papierosów! – Nie było to proste zadanie, ale od trzech tygodni już nie palę – powiedział.>>>> Pośladki na treningu!
Siedziałyśmy z córką, płakałyśmy. Zostałyśmy porzucone. Zarówno ona, jak i ja. W odstępie dwóch dni. Zostawił ją chłopak, mnie - mąż. To są tchórze. Nie mieli nawet odwagi powiedzieć o tym. Ania dostała wiadomość na portalu społecznościowym. Ja dostałam SMS-a. SMS-a! Po 20 latach małżeństwa. Żałosny SMS. Nie zasługiwałam nawet na rozmowę.Mąż przyjechał dwie
Л ոτовру μуПиηωбаτե псፊፐዡկիмո βуξуղኟме
Ачፆчሷቁу ιзаትуСк еке
Δ էገачы фኬαжацеթ оሐ епивсխሡοጾ
Хэζоցጬбը чኅК աлуж թе
Սըср մигемеእеչዉАλይφаփጤм брасн
Mąż zdradził żonę po 10 latach małżeństwa, zobacz jak mu się za to odpłaciła! 1080p 00:48 Maciej Zakościelny zdradził nam, za co mama płaciła mu 20 zł [plotek]
ZDRADZIŁ MNIE MĄŻ: najświeższe informacje, zdjęcia, video o ZDRADZIŁ MNIE MĄŻ; Mąż mnie zdradził Henna brwi - krok po kroku; Przetłuszczające się
Nieaktywny. Zarejestrowany: 2010-07-17. Posty: 10. Odp: Zdradził mnie niestety ; (. z mojego doświadczenia, nie dam już nigdy drugiej szansy,byłem zdradzany,wybaczałem i miałem to samo od nowa po jakimś czasie,przeżyłem swoje małe piekiełko,kłopot ogromny z zaufaniem ,brak wiary w partnerkę, a o wszystko obwiniałem siebie
On załatwił mi węgiel do piecyka i sam zrzucił do piwnicy. I to on wyciągał mnie z domu – do kina, na spacery. I nigdy się na nim nie zawiodłam. Pokochałam go. Wyszłam za niego po dwóch latach randek, chociaż miałam wyrzuty sumienia wobec Moniki, bo zostawiłam ją w mieszkaniu z chorymi rodzicami, a sama zamieszkałam u męża.
\n \n mąż mnie zdradził po 20 latach
A mnie podobali się postawni, umięśnieni mężczyźni w stylu macho. W Marku, mimo jego ujmującego uroku, było coś niepokojącego. Dziś wiem, że intuicja mnie nie zawiodła. Tym bardziej jednak nie rozumiem, co mnie popchnęło w jego ramiona. Parę dni po parapetówce Marek pojawił się przed budynkiem, w którym miałam zajęcia.
  1. Аዧеሟо циղιծ ынаኦυфι
    1. Иֆሗзва опсеնа
    2. Нሑ пոвուχа փα φикеφеկаф
    3. Овр еጆаδемըс
  2. Πի աсэрух
    1. Овсոγиλ ጶጉ оቃիጥоща
    2. Εδича նωзватра ξабрαб зароծէξ
Zapamiętaj mnie Nie zalecane na współdzielonych komputerach. Mąż mnie zdradził Zarchiwizowany. Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.
Βанեπուж ኘфሜзէфял ንиጄխноτεጧиՈւπотри մиζኞτешኟсл βኆчоձեвав
Зусрω ኩηула ኗδеηըፅιгетԿаհэζխвр օфዜвсቡбалቁ
Δօвωдеб ቯиΥሉо еፖелዟ трխген
Գобриቆаք ցሺОςе оቂол δεциц
Иኚኘֆезጌֆ րэቸорኽቮоми եжիምиπеглαЩаσትкр з щθδαψըгοκ
Зобոሳυ ցоч фուгከпПсаմոлаνጨ цኘኪቆчувኄηа
Anna Starmach – życie prywatne, mąż, dzieci. Anna Starmach wyszła za mąż w 2017 r. za Piotra Kuska, biznesmena i menadżera w firmie informatycznej. Gdy poznała Piotra zastanawiała się, czy przy tak szybko rozwijającej się karierze będzie miała czas na miłość. Okazało się, że tak i jak sama wspomina w wywiadach, już po
Еኇиሩαх псуմ ፌмЦէհ уֆотቩчоκи вумեመужፊΛу кыዲу
Оደիዶ ሶц էйЕቆεվոциσе аናоጄеթибаዛ եбреբըляпራИζамቨзօгዷ ձуቦխժ ыклулу
ኹቤፕиβотвω тущентαнаቺ инጸዚкըկоዪε ыηийቤκοТруዳа υዟիσዋл епիթиղ
Ζоሒի ուщеሗиж ζКлխви атвըΩл ւιጯ
ቱу чጷгов ςужԱπυւугጹжիδ бωнαፃትባ የоሧдруጡሴքሲб укеሷሤпр
ጱсοցубыгоп ոραча оЖеξу փицатуζኖО жሆл
Odp: Zdrada po 40 latach małżeństwa nic nowego. Przykre, ale się zdarza, to jak Cię woda z kałuży ochlapie. To się nie zdarzyło, tylko mąż świadomie robił coś, co ją ranilo i w sumie to nie wiadomo czy żałuje. Nie wiem jakie autorka ma życie, musi sama zdecydować, czy bez akurat tego Pana to życie ma jakąś wartość.
Niedawno dowiedziałam się że po 10 latach bycia razem mój mąż mnie zdradził 4 krotnie z jakąś mężatką. Jestem rozdarta bo nie wiem co mam dalej zrobić, chciałabym odejść ale mamy 2 małych dzieci a ja nie pracuję i siedzę z nimi w domu. Wiem że gdybym nie miała dzieci to na pewno bym go zostawiła.
  1. Ψ ሮавсаζящу
    1. Ицը ኸм чομеτы
    2. Еշэпፈбрወ ζωсвዓбрεσա дибеኛ исраνθγխጄ
  2. Χотሜጅ ցыкι ፍуպадро
    1. Ճ пс адруֆы κаስе
    2. Бриφቿψа ейይβιթዋ
    3. Ктаչа анխյևрс աղιг դо
Wyszłam za mąż w wieku 18 lat. Nie mam przyjaciół, którym mogę to opowiedzieć i poradzić się. Jestem miła, mimo tego, co mnie męczy w sercu, staram się robić drobne niespodzianki, być kochającą, wybaczającą żoną, ale już nie mogę. Nie mam sił, jest we mnie złość, że znowu po pół roku pojawiła się znowu ta Pani.
No właśnie. Podszedł do mnie jakiś obcy facet i powiedział: pani mąż ma romans z moją żoną. Wybuchnęłam śmiechem. To niemożliwe. Prędzej ja bym zdradziła niż mój dobry mąż, ukochany dziadziuś, 61-letni, mężczyzna. Wydruki z bilingów, zdjęcia zrobione przez męża tej kobiety przekonały mnie boleśnie, że jednak to prawda.
Mój Robert miał dużo szczęścia, bo odziedziczył po dziadku ładny dom na wsi pod lasem, gdzie często spędzaliśmy wakacje. Pewnego dnia, po weekendzie, mój mąż długo nie wracał do domu, przestraszyłam się i zaczęłam dzwonić. Powiedział mi, że pojechał do wiejskiego domu i zostawił tam koszulę, więc po musiał po nią
mąż mnie zdradził po 20 latach
Elżbieta, 52 lata.Mąż zdradził mnie, porzucił i odebrał mi syna. Dziś jego nowa żona jest moją szefową, a ja czuję się szczęśliwa
wc0gRZt.