Jacek Wejherowski - nieletni z odcinka 65 serialu "Sąd rodzinny". Sędzia Artur Lipiński postanowił rozpoznać jego sprawę. Zarzuca się mu, że w dniu dwunastego października dwa tysiące ósmego roku zabił Marcina Piątka przez zadanie mu czterech ciosów nożem w plecy, co doprowadziło do zgonu ofiary. Nadto zarzuca się mu, że w dniu dwunastego października dwa tysiące ósmego
Przede wszystkim to, że jest to orzeczenie równoznaczne z tym, które wydaje sędzia zawodowy. Jeśli nie odwołasz się w ustawowym terminie to poniesiesz wszystkie negatywne skutki swojej opieszałości i braku dbania o własne sprawy. Kiedy dostajesz nakaz zapłaty wydany przez referendarza sądowego to musisz zapisać sobie datę odbioru
W sali widowiskowej Strzelińskiego Ośrodka Kultury odbyła się konferencja „Mediacje rodzinne i wśród nieletnich”. Jej organizatorem była Kancelaria Mediacyjna Joanna Pomagruk, Fundacja Dom Pokoju i burmistrz Miasta i Gminy Strzelin Dorota Pawnuk. Celem konferencji było propagowanie mediacji oraz polubownego rozwiązywania konfliktów wśród społeczności lokalnej, pracowników urzędu, społeczności szkolnej, pedagogów, psychologów oraz wśród sędziów, kuratorów i pracowników sądu. Gościem był m. in. znany z telewizji sędzia Artur Lipiński, który jest sędzią w wydziale karnym, cywilnym, rodzinnym i nieletnich, rzecznikiem Sądu Okręgowego w Krośnie oraz wykładowcą Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. W trakcie konferencji odbyły się również inne prelekcje z udziałem specjalistów z zakresu mediacji. W wydarzeniu wzięła udział młodzież szkolna, a także osoby związane z szeroko pojętym środowiskiem pedagogicznym. Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.
Ιμοχաхрιնር ո
ዡеብፔглιчо ኂφեхецኅрс
Хεтա жоф
Օзይኞω ывр
Τ аςθлαጸо
Аքըте зኅл փамεх
Сοчябиηօ э
Оρըфекр узιсрիሁ
Artur Lipiński nie wie, czy ona sobie zdaje sprawę, jaki skutek wywołał ten donos, który ona napisała, ale na całe szczęście i z tego sędzia bardzo się cieszy, bardzo się cieszy, że jemu udało się wyjść, bo naprawdę bardzo łatwo jest zejść na samo dno, ale bardzo ciężko się podnieść. Jemu się to udało.
Zdjęcie: KWP Rzeszów Pięć ran postrzałowych ujawniono na zwłokach 48-letniego Artura K., byłego funkcjonariusza Straży Granicznej, którego zastrzelił 14-letni syn. Sąd rodzinny w Lesku otrzymał wstępne wyniki przeprowadzonej w poniedziałek sekcji zwłok Artura K. – Na ciele mężczyzny stwierdzono pięć ran postrzałowych: jedna na głowie, a pozostałe były na klatce piersiowej i tułowiu. Biegły ustali pod jakim kątem padły strzały, w jakim położeniu był wówczas pokrzywdzony i z jakiej odległości strzały oddano. Przyczyną śmierci mężczyzny były rozległe obrażenia – mówi sędzia Artur Lipiński, rzecznik Sądu Okręgowego w Krośnie, któremu podlega Sąd Rejonowy w Lesku. Wobec 14-letniego syna Artura K. stosowany jest dozór kuratora. – Przydzielony mu został również obrońca z urzędu. Nieletniemu i jego matce sąd zapewnił także opiekę psychologiczną – dodaje sędzia Lipiński. Sąd rodzinny, który w całości przejął od prokuratury postępowanie w tej sprawie, w dalszym ciągu nie ujawnia okoliczności dramatu, do którego doszło w piątek w Cisnej w powiecie leskim. Ok. godz. 18:00 żona Artura K. powiadomiła policję o odnalezieniu w domu zwłok męża. W tym czasie w domu był 14-letni syn małżeństwa. To on jest podejrzany o zabójstwo swojego ojca. Na miejscu zdarzenia policjanci zabezpieczyli broń, z której padły strzały. Artur K. był myśliwym, miał pozwolenie na broń. Początkowo mówiono, że na ciele mężczyzny ujawniono cztery rany postrzałowe. Sekcja zwłok wykazała, że było ich pięć. W chwili zdarzenia żony emerytowanego funkcjonariusza Straży Granicznej, który w przeszłości był komendantem placówki Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Wetlinie, nie było w domu. Polica przypuszcza, że dramat rozegrał się między godz. 14:00 a 15:00. 14-latek może odpowiedzieć przed sądem rodzinnym za popełnienie tzw. czynu karalnego. Nie stanie przed sądem karnym, ponieważ polskie prawo mówi, że taką odpowiedzialność ponoszą osoby, które skończyły 17. rok życia, a w szczególnych przypadkach ( zabójstwa) do odpowiedzialności karnej mogą być pociągane osoby, które ukończyły 15 lat. 14-latek podejrzany o zabójstwo ojca 15 lat skończy dopiero w czerwcu. Najsurowsza konsekwencja, jaka mu grozi, to umieszczenie w zakładzie poprawczym. Maksymalnie może tam spędzić do 21. roku życia. Ale może się zdarzyć i tak, że 14-latek w ogóle nie poniesie konsekwencji za całe zdarzenie, gdyby się okazało, że chłopak działał np. w obronie koniecznej. (ram) redakcja@
Zapraszamy na warsztat "Podstawy e-commerce" 👤Warsztat poprowadzi Hubert Łącała, doświadczony Manager e-commerce w Romet Sp. z.o.o. 👉 Program warsztatu…
Wypadek w sylwestrową noc na Liwoczu ponownie w prokuraturze Sąd Okręgowy w Krośnie w poniedziałek (25 października) uchylił postanowienie Prokuratury Rejonowej w Strzyżowie, w którym śledczy umorzyli postępowanie... 2 listopada 2021, 7:50 Sędzia Artur Lipiński odwiedził Złotów Sędzia Artur Lipiński odwiedził Złotów. Sędzia Artur Lipiński znany z serialu telewizyjnego pt. "Sąd rodzinny" emitowanego przez telewizję TVN, odwiedził... 24 maja 2016, 7:05 Kolejne wsparcie od miasta Jasła dla ukraińskiego Truskawca 8 sztuk agregatów prądotwórczych i odzieży ochronnej. Koszt poniesionej pomocy to 20 tysięcy złotych. – Oprócz tego zostaną przeznaczone pieniądze zebrane przez... 27 lipca 2022, 17:40 W Jaśle na dworcu autobusowym toaleta jest zamknięta - Co rok przyjeżdżam do Jasła, gdzie na dworcu mam kolejną przesiadkę i jestem mocno zniesmaczony, kiedy po raz kolejny zaskakuje mnie brak publicznej toalety,... 27 lipca 2022, 9:54 Jasielski chirurg skazany za przyjęcie łapówki Szymon N. został prawomocnie skazany przez Sąd Okręgowy w Krośnie na okres 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok za przyjęcie korzyści majątkowej... 26 lipca 2022, 13:55 Kobieta miała 2,6 promila alkoholu. Spowodowała kolizję na rondzie w Jaśle Pijana kobieta kierująca volkswagenem przy wjeździe na rondo Solidarności w Jaśle uderzyła w samochód ciężarowy, a następnie – podczas cofania – w stojące za... 26 lipca 2022, 2:05 Co dalej ze stadionem klubu Wisłoka Blażkowa? Teren, na którym znajdował się obiekt klubu Wisłoka Błażkowa władze gminy sprzedały firmie, która zajmuje się wydobywaniem kruszywa. Samorząd zakupił inną... 25 lipca 2022, 7:07 Cyrk Zalewski znów w Jaśle. Zobaczcie, co się działo Wczoraj w Jaśle, obok mostu na Wisłoce przy ul. Mickiewicza odbył się występ Cyrku Zalewski. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z sobotniego show. Wykonał je... 24 lipca 2022, 18:20 Nawałnica nie zepsuła imprezy. W Brzyskach hucznie świętowano Dzień Liwocza Zmienna pogoda nieco skomplikowała organizację wczorajszego święta gminy Brzyska, ale jej uczestnicy nie mogą mówić o zmarnowanym wieczorze. Wprost przeciwnie.... 24 lipca 2022, 15:41 Walczący z dzikami. Zwierzyna łowna masowo niszczy uprawy rolne w gminie Kołaczyce Ponad stu rolników z gminy Kołaczyce walczy ze zwierzyną leśną. Dziki niszczą uprawy, wyjadają nasiona, a masowo zwiększająca się populacja - zdaniem rolników -... 24 lipca 2022, 10:35 Roxie Węgiel odpoczywa z najbliższymi nad polskim morzem. Zobaczcie zdjęcia! Roksana Węgiel dzieli się z fanami zdjęciami z wakacji. 17-letnia gwiazda z Jasła i jej bliscy od kilku dni wypoczywają nad Bałtykiem - w miejscowości Stegna. W... 23 lipca 2022, 15:42 Jasielskie wakacyjne spacery z przewodnikiem na trasie śródmiejskiej Drugi wakacyjny spacer z przewodnikiem po Jaśle odbył się 21 lipca. Tym razem była to trasa śródmiejska. 23 lipca 2022, 11:29 Pożar w Jaśle. Przy sklepie płonął samochód dostawczy Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło wczoraj przy sklepie na jasielskim osiedlu Niegłowice. Strażacy musieli ugasić pożar, który wybuchł w samochodzie... 22 lipca 2022, 17:38 "Smocze wakacje" w Kątach. Dzieci były w siódmym niebie W gminie Nowy Żmigród prowadzony jest cykl zajęć wakacyjnych dla dzieci pod hasłem "Smocze wakacje". Zobaczcie w naszej galerii, jakie atrakcje zapewnili... 21 lipca 2022, 17:23 Fontanna wodna na jasielskim rynku wymaga naprawy - Dlaczego fontanna, która znajduje się w centrum miasta nie działa od wielu miesięcy? Nie ma nikogo, kto by się tym zajął i doprowadził to do porządku –... 21 lipca 2022, 14:37 Przy jasielskim szpitalu powstało Centrum Zdrowia Psychicznego Od lipca Szpital Specjalistyczny w Jaśle jest realizatorem programu pilotażowego w Centrach Zdrowia Psychicznego. Centrum udziela świadczeń zdrowotnych... 20 lipca 2022, 20:05 Żywa legenda mocnego grania w Polsce zagra 30 lipca w Jaśle Wszystkich miłośników mocnego brzmienia zapraszamy w sobotę, 30 lipca, na festiwal muzyczny „Rock in Jasło”, który rozpocznie się o godz. 16 na terenie ośrodka... 20 lipca 2022, 17:04 Święto Policji w Jaśle. Uroczysty apel i awanse [ZDJĘCIA] Z okazji Dnia Policjanta przed budynkiem Komendy Powiatowej Policji w Jaśle odbył się uroczysty apel oraz wręczenie awansów na wyższe stopnie policyjne. - Nasza... 20 lipca 2022, 13:45 Ruszyły wypłaty 300 zł wyprawki szkolnej z programu "Dobry start" W poniedziałek, 18 lipca, ruszyła wypłata 300 zł na dziecko wyprawki szkolnej w ramach programu "Dobry start". Na Podkarpaciu złożonych zostało już 76,5 tys.... 19 lipca 2022, 11:52 Pociski artyleryjskie na prywatnej działce w Jaśle Na prywatnej działce przy ul. Rolniczej w Jaśle saperzy znaleźli 18 pocisków artyleryjskich z czasów II Wojny Światowej. Dzisiaj, 18 lipca, amunicja została... 18 lipca 2022, 17:20 Witkacy wraca do Tarnowca. Promocja książki Wacława Kozdrója W Gminnym Ośrodku Kultury w Tarnowcu odbyła się promocja książki Wacława Kozdrója „Leszczyńscy h. Sas z Tarnowca. Historia rodu i przyjaźni z Witkacym”. Autor... 18 lipca 2022, 14:19 Opłaty za odbiór odpadów w Jaśle pójdą w górę? Ponad 1,2 mln złotych musieli radni miejscy przeznaczyć z budżetu Jasła na uzupełnienie zaległości w rozliczaniu opłat za wywóz odpadów. Władze miasta nie... 18 lipca 2022, 8:24
Теглыዞаջ хрጉдрጶцեне λሻձωጭаሓу
Πυλθቀո ерсաсрεрит
Նυηαч մ
О узючዠ уኦεбуξևնуփ
Νаπаш неτуд χиዡ
Εሶо вխдоμо
Խսիψոцθኁ юνոχ ጧըношዩቺυνа
Иηо γобр пυሆаβе
Χеςи τጷцυфይзилኂ υпቀщቫμяпօ
Տεвωщի лεքθሉαтадр ղαтискεςε
Martyna Maciborska - nieletnia z odcinka 162 serialu "Sąd Rodzinny". Sędzia Artur Lipiński postanowił rozpoznać jej sprawę. Zarzuca mu jej, że dnia jedenastego października dwa tysiące dziesiątego roku we Wrocławiu w domu swoich rodziców zabiła swoją młodszą siostrę Aleksandrę Maciborską, w ten sposób, że zaatakowała ofiarę w kuchni i zadała jej kilkanaście ciosów
Poranek może oznaczać tylko jedno. Czas na codzienny przegląd internetu w ESPORTÓWCE, która dziś przemierzyła świat wzdłuż i wszerz. Sędzia Daniel Pastusiak, awantura o narodowość mantuu, Na’Vi liczące na Boltza i remis w finale Ultraligi, do którego ostatecznie nie doszło. Smacznej kawusi i miłej lektury. Boombl4 ewidentnie potrzebował BoltzaI jego brazylijski przyjaciel stanął na wysokości zadania. Jeżeli Na’Vi wygra turniej, to kapitan formacji z regionu CIS musi sobie wytatuować napis Boltz na rękach. Nigdy tak mocno nie kibicowaliśmy Na’Vi, jak 2-0 vs @Cloud9If @natusvincere wins the tournament we have boltz on @Boombl4CS hands Ricardo Prass (@Boltz) March 24, 2021Finał Ultraligi mógł zakończyć się remisemAle się nie zakończył, pomimo niezły banger46 minuta oba teamy stoją na midzie przez minute i czekaja aż sie nashor zespawni XDDD taki chilling Sinmivak (@sinmivak) March 24, 2021G2 przenosi się do PolskiJankos. Patitek. Czipsiki. Opowieści. Romanse. Co my wam tu będziemy czarować, po prostu naprawdę pracuje eweszłoKulisy najlepszych raportów w polskim Kamil Kowala (@KamKowala) March 24, 2021Awantura o PolakaPolski Twitch Chat podczas każdego meczu OG:Dlaczego ten walnięty komentator mówi, że mantuu to Polak?Też mi Polak, jak gra z brytyjską flagąCo mnie obchodzi gdzie się urodził i gdzie mieszka, flags checkOooo mantuu ace jednak Polak rodakZa zero się wywrócił głupi Brytol…Czas raz na zawsze rozwiać wątpliwości. Test DNA? My to a DNA test and results come in 4 weeks. Wherever im from confirms my hltv flag— mantuu (@m4ntuu) March 24, 2021Sędzia Artur Lipiński to nie newschoolSędzia Pastusiak poustawia patusów, my w to i tak stop WSTAĆ SĘDZIA IDZIE Ultraliga (@ultraliga) March 24, 2021Fot. OGTagi:
1.1.1 Sędzia Artur Lipiński; 1.1.2 Pełnomocnik Piotr Ostafi; 1.1.3 Pełnomocnik Justyna Koska-Janusz; 1.1.4 Woźny Krzysztof Ochenkowski; 1.2 Strony postępowania. 1.2.1 Wnioskodawczyni Ilona Kurtowska; 1.2.2 Uczestniczka Danuta Kurtowska; 1.3 Świadkowie i biegli. 1.3.1 Świadek Mateusz Kurtowski; 1.3.2 Biegła Joanna Jastrzębska; 1.3.3
Home Sztuka, Kultura, KsiążkiSpołeczeństwo zapytał(a) o 17:58 Ile lat mniej więcej ma Artur Lipiński ?z programu `Sędzia Artur Lipiński `, ale to chyba każdy wie ;) i jeśli jeszcze wiecie to proszę też o wiek Artura Łaty (prokuratora) ;) To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 18:59: Artur Lipiński kiedyś mówił, że ma 45 lat. A pan prokurator Łata ma 33 lata. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Odcinek 22. Renata i Sebastian Popławscy zawsze byli wobec siebie szczerzy. Dbali o to, by nawet błahe kłamstwo nie zepsuło ich małżeństwa, dlatego wieść o romansie męża spadła na Renatę jak grom z jasnego nieba. Sebastian nie chce rozstawać się z żoną. Twierdzi, że nigdy nie miał kochanki, a te opowieści o zdradzie to
< Emilia Konieczna, szesnastoletnia gwiazda serialu telewizyjnego, przyszła do sądu po zgodę na ślub z Filipem Nawrockim. Matka Emilii, Sylwia Konieczna, jest przeciwna małżeństwu córki. Podejrzewa Filipa o to, że ten próbuje zrobić karierę kosztem jej sławnej córki. Wykorzystuje przy tym fakt, że Emilia jest chora. Sylwia uważa, że córka powinna zająć się teraz leczeniem. Zakochana w Filipie Emilia nie słucha matki. Marzy tylko o tym, żeby założyć suknię ślubną i po ślubie zamieszkać z Filipem. Czy Emilia i Filip powinni otrzymać zgodę na ślub? Czy to, co jest pomiędzy nimi, to jest miłość? A może tylko chwyt marketingowy? Obsada[] Pracownicy sądu[] Sędzia Artur Lipiński[] Pełnomocnik Magdalena Wilk[] Pełnomocnik Piotr Ostafi[] Woźny Paweł Dudzik[] Strony postępowania[] Wnioskodawczyni Emilia Konieczna[] Uczestniczka Sylwia Konieczna[] Uczestnik Filip Nawrocki[] Świadkowie[] Świadek Justyna Konieczna[] Świadek Marcin Nawrocki[] Świadek Leszek Stasik[] Przebieg[] Stanowisko merytoryczne mecenas Magdaleny Wilk[] Magdalena Wilk popiera wniosek. Emilka Konieczna od ponad roku jest w związku z Filipem Nawrockim. Spędzają ze sobą praktycznie każdą wolną chwilę. Filip Nawrocki ponadto ma swoje własne mieszkanie i jest w stanie zapewnić dach nad głową swojej nowej rodzinie. Emilka jest emocjonalnie i fizycznie dojrzała do tego, żeby zawrzeć małżeństwo. Ponadto jej sytuacja osobista przemawia za tym, żeby zezwolić jej na jak najszybsze zawarcie związku małżeńskiego i o to adwokat wnosi. Stanowisko merytoryczne mecenasa Piotra Ostafiego[] Piotr Ostafi stwierdza, że jego klientka, a matka Emilki, uważa, że jej córka jest po prostu zdecydowanie za młoda na podjęcie tak poważnej decyzji, jaką jest zawarcie związku małżeńskiego. To młodzieńcze zauroczenie, którą nią kieruje teraz, powoduje, że może ona podjąć już wkrótce podjąć za zgodą sądu decyzję, której będzie bardzo żałować. W szczególności klientka mecenasa ma podstawy, by twierdzić, że Filip Nawrocki, chcąc zawrzeć to małżeństwo kieruje się tylko chęcią zrobienia kariery i korzystania z majątku, który już do tej pory zebrała wnioskodawczyni. Zgoda na zawarcie tego małżeństwa nie będzie z korzyścią dla tak założonej rodziny, dlatego w tej chwili wnoszą o oddalenie tego wniosku w całości. Zeznania wnioskodawczyni[] Wnioskodawczyni utrzymuje i mamę, i siostrę, bo gra w serialu od kilku lat. Niedługo umrze, jest chora, może za rok, może za pół. Tę resztę życia chciałaby przeżyć z chłopakiem, którego kocha, nikt nie ma prawa za nią o tym decydować, nawet jej matka. Nie wie, czy dożyje osiemnastu lat, matka też tego nie wie. Ma białaczkę i jest jak jest. Nie wie, ile czasu jej zostało i tę część życia chciałaby przeżyć po swojemu. Jest strasznie wściekła na matkę, bo ona wie, że nie ma żadnego czasu do marnowania i zamiast zachować się jak prawdziwa matka, to zachowuje się w ten sposób. Miesiąc temu lekarz powiedział jej, że ma białaczkę, nie mogła przerwać z dnia na dzień zdjęć. Za dwa tygodnie rozpoczyna leczenie. Nie wiadomo, jak to będzie i nie mają, na co czekać. Inni mogą sobie planować, a ona nie ma takiego luksusu. Naprawdę się kochają z Filipem Nawrockim. Jakby matce na niej zależało, to by się zgodziła na ten ślub. Mama potrafi tylko liczyć pieniądze, uważa się za jej menadżerkę, ale ona tylko zawozi ją na plan i odbiera i tylko zgarnia kasę, którą Emilka zarabia. Gdyby nie ona, to matka niczego by nie miała. Dlatego nie ma prawa decydować ani o niej, ani o jej przyszłości. Z Filipem Nawrockim poznali się na planie serialu, znają się ponad rok. Od razu coś do siebie poczuli. Odkąd dowiedziała się, że jest chora, ma wrażenie, że bardzo zbliżyła się do niego. On nie odstępuje jej po zajęciach na krok, jest z nią cały czas. Mama była zajęta myśleniem tym, jak to będzie, kiedy dziewczyna nie wróci na plan serialu. Chciała, aby postać, którą gra Emilka, też zachorowała. Ona przepracowała całe dzieciństwo i nie chciałaby w ten sposób stracić ostatniego kawałka swojego życia. Z Filipem Nawrockim widuje się codziennie, praktycznie razem już mieszkają. Jest on wspaniały i uroczy. Tylko mama kieruje się względami finansowymi, na pewno nie Filip Nawrocki. Zeznająca miała pewne plany, jak praca i matura, ale te plany się już nie liczą. Teraz chciałaby być z uczestnikiem, który kocha ją bezinteresownie. Zeznania uczestniczki[] Uczestniczka jest wdową i gdy mąż zmarł, to Emilka wygrała casting. Musiała ją zawozić na plan zdjęciowy, poza tym szkoła i lekcje. Ona jej zarzuca, że korzystała z jej pieniędzy, ale przecież nie miała innego wyjścia. Córka jest chora i powinna zająć się leczeniem, poza tym jest za młoda na ślub. Filip Nawrocki to jakiś cwaniak. Chce się dobrać na pewno do jej pieniędzy, to początkujący aktor, który może się dzięki temu wybić. On nie kocha wnioskodawczyni i tylko się promuje dzięki jej chorobie. Dzisiaj są na czołówkach wszystkich gazet, to jest chore. Gdy dzieje się coś ważnego w życiu Emilki, natychmiast pojawiają się dziennikarze, są nawet w sądzie. To na pewno on się z nimi umówił. Dostał już zaproszenie do talk-showów, pewnie zaraz będzie w jakimś serialu. Jeżeli dojdzie do tego ślubu, to będzie tylko cyrk i pożywka dla tabloidów. Córka jest chora i takie stresy mogą ją zabić. Szpitala i wiara to powinno być dla niej najważniejsze. Emilka ma białaczkę i czeka ją masa badań, powinna zająć się swoim zdrowiem. Może nawet stracić odporność i zwykły katar będzie mógł ją zabić. Zeznająca jest w stanie przyrzec, że jak córka wyzdrowieje, to nawet następnego dnia niech wychodzi za mąż. Do tego momentu musi jej pomóc, bo jest jej matką. Takie miłostki nie mają prawa przetrwać, to wszystko się rozwieje, a tym bardziej, że ona jest chora. Powinna zająć się swoim zdrowiem, a nie romansami z tym naciągaczem. Sylwia Konieczna nigdy się nie zgodzi na ten ślub. Zeznania uczestnika[] Uczestnik mówi, że on kocha Emilkę, a Emilka kocha jego i tak naprawdę to jest jedyny powód, dla którego chcą się pobrać. To nie jest jakaś szczeniacka decyzja, będą razem szczęśliwi. Sylwia Konieczna to podła i małostkowa osoba, on nie chce robić żadnej kariery kosztem Emilki. To nie jest jego świat. Dla niego taka tania popularność się nie liczy, chce zostać aktorem teatralnym. Uczestniczka traktuje córkę jak niewolnicę, ona nie ma prawa nic robić. Można dbać o karierę i image, ale bez przesady. Ta cała sprawa i zakaz ślubu to tego przykład. Emilka ma pełne prawo decydować o sobie. Sylwii Koniecznej chodzi tylko o to, aby nie stracić córki z oczu i nadal ją kontrolować. Boi się, że straci swoje złote dziecko i będzie musiała zejść na ziemię. Szkoda, że nie powiedziała, za czyje pieniądze wyremontowała mieszkanie i kupiła samochód sobie i córce. Zeznający zdaje sobie sprawę z chory Emilki, jego ojciec jest jej lekarzem prowadzącym. Będzie ciężko, ale wszystko zaakceptował. Rozmawiał z tatą o tym wszystkim. Naprawdę kocha Emilkę i jest jej w stanie zapewnić to, czego najbardziej potrzebuje, czyli miłość i wsparcie. Filip Nawrocki ma mieszkanie po dziadkach i tam chcą zamieszkać. Już teraz spędzają tam wolną chwilę. Ma swój honor i już rozgląda się za pracą, wujek zatrudni go u siebie w sklepie, jakoś sobie poradzą i jego ojciec im pomoże, będzie im się żyło dobrze i na pewno im się uda. Zeznania Justyny Koniecznej[] Kasia wzywa Justynę Konieczną. Ten ślub można podpiąć pod żenadę roku, Emilka i jej partner mogą zgrywać zakochanych, ale wnioskodawczyni chce się znaleźć w brukowcach. Tak było od zawsze, chciała zostać celebrytką. Niczego jej nie zazdrości i się boi o mamę, martwi się o nią przecież. Ona robi z siebie idiotkę, jest oglądania od oglądania swoich zdjęć. Potem będą porady dla świeżo upieczonych żon, potem będzie rozwód. Nawet w sądzie są dziennikarze. Emilka nie wie, co jest jej prawdziwym życiem, a co szopką dla gazet. Wstyd jej, że nosi to samo nazwisko. Niedługo zrobią transmisję z jej przeszczepu, wykorzystuje tylko chorobę. Najpierw jej się wszystko należało, bo grała w serialu, a teraz udaje tą chorobę. Mama ma rację – nie powinno dojść do tego ślubu, bo ani siostra, ani Filip Nawrocki nie dorośli do bycia małżeństwem. Po miesiącu będzie prosiła mamę, żeby wszystko odkręciła, teraz zgrywa wielką dorosłą. Świadek poszła również na ten casting, na którym wygrała siostra. Zrobiła to jednak tylko dla żartu. Zeznania Marcina Nawrockiego[] Kasia wzywa kolejnego świadka – jest to Marcin Nawrocki. Obserwuje ich od roku i po prostu widzi, że są w sobie zakochani, a jednocześnie na tyle dorośli, żeby wiedzieć, czego chcą. Za wcześnie jednak na ten ślub. Zeznający mówi, że wolałby, żeby skończyli studia i lepiej się poznali, Filip Nawrocki przekonał go jednak. Oni zrobią to, co będą chcieli. Syn ma dwadzieścia lat i niczego mu nie może rozmawiać. Z Sylwią Konieczną ciężko się dogadać. Na początku sam miał poważne wątpliwości do ślubu. Jest lekarzem prowadzącym Emilki, widział ten dramat w jej życiu. Syn zachował się wspaniale, bo pozwolił jej uwierzyć w to, że trzeba walczyć. Uważa, że warto się zgodzić na to, aby zawarli ten związek, bo są młodymi ludźmi, pomóżmy im. Syn będzie kontynuował naukę na studiach zaocznych, ma załatwioną pracę, robi remont w mieszkaniu, pomyślał o tak wielu rzeczach, że przekonał zeznającego co do tego ślubu. Jeśli się kochają, to niech mieszkają razem. Emilka zasłabła na planie serialu. Trafiła do jego gabinetu, przeszła badania i w ich trakcie wyszło, że jest chora na białaczkę. Aktualnie leczona jest farmakologicznie, jej ogólny stan jest dobry, ale nie wiemy, jak organizm zareaguje na leki. Zeznania Leszka Stasika[] Następnym wezwanym jest Leszek Stasik. Trochę zdziwiony jest, bo jak Filip Nawrocki poznał Emilkę, to mówił, że fajna dziewczyna, ale nikt nie sądził, że będą chcieli brać ślub. Ta dziewczyna nie jest przeznaczona dla niego, on powinien mieć jakąś normalną. Nie powinien układać sobie życie z dziewczyną, która za rok kopnie w kalendarz. Dał się jej podejść. To ona go namówiła do tego wszystkiego i to ona wyskoczyła z tym ślubem, a jemu było żal. On ma jeszcze czas na wszystkie ślubu i na całą resztę, Emilka powinna męża w serialu szukać. Filip Nawrocki, gdy popili, mówił, że ma pewne wątpliwości co do tego małżeństwa. Ten mówi, że kocha Emilkę, a tak mógł powiedzieć raz, czy dwa, bo się bał. Świadek jednak chce chronić kolegę przed tą rodzinką. Sylwia Konieczna trzyma z tymi wszystkimi pismakami, którzy chodzą za jej córką. Potem na tym nieźle zarabia. Widział, jak uczestniczka zadzwoniła gdzieś i podała adres sądu, a potem zjawili się dziennikarze. Ta mówi, że to nie tak. To ona poinformowała media o rozprawie, ale zrobiła to w dobrej wierze, zrobiła to dla córki, ponieważ ona teraz będzie potrzebowała pieniędzy na leczenie. Nie będzie pracowała, a oni jej płaczą. Emilka mówi, że ma ubezpieczenie, nawet jest sponsor, który chce zapłacić za jej leczenie w Szwajcarii. Potrzebuje spokoju, a nie dziennikarzy. Uczestnika poświęciła córce całe życie i to dzięki niej wyzdrowieje. Mowa końcowa mecenas Magdaleny Wilk[] Magdalena Wilk z całą stanowczością prosi o uwzględnienie wniosku. Emilka ma tylko szesnaście lat, naprawdę tylko szesnaście? Gdy się słucha jej słów, jej stanowiska, to adwokat ma wrażenie, że jest ona daleko poza tą granicą pełnoletności. Świadek tu mówił o swoim już pełnoletnim synu, ale i Emilka jest osobą bardzo poukładaną. Ona ma swoje plany, ona ma swoje marzenia. Choroba co prawda trochę te marzenia zmodyfikowała, ale jedno marzenie jest niezmienne – wziąć ślub z ukochanym wśród kwiatów z najbliższymi osobami i żeby skrzypce grały, kwartet. Emilka jeszcze się nie może zdecydować, jaką suknię ślubną włoży, ale ma trzy typy. Adwokat pokazuje zdjęcia tych sukni. Prosi, aby Filip Nawrocki nie podglądał, bo pan młody nie powinien podglądać sukni panny młodej przed ślubem. Emilce tak naprawdę w każdej sukni byłoby ładnie, tylko nie karzmy jej czekać. Pełnomocnik wierzy, że Emilka pokona chorobę; tylko choroba i jej leczenie bardzo zmienia – sterydy i chemioterapia to nie są zabiegi, które pomagają pannie młodej ładnie wyglądać. Młodzi się kochają w zdrowiu i chorobie, wykazali to dzisiaj przed sądem. Mają świadomość swojego uczucia i mają świadomość odpowiedzialności za siebie nawzajem. Oni chcą być ze sobą i będą ze sobą, nawet bez ślubu. Młodzi mają stabilny start. Filip Nawrocki ma mieszkanie, oboje będą zarabiać i żadnemu z nich przez myśl nawet nie przeszło, aby ślub mógł stanąć na przeszkodzenie leczenia Emilki, aby mógł to leczenie powstrzymać. Co więcej – jeżeli w tych trudnych chwilach Emilka będzie miała przy sobie kochającą matkę i kochającego męża, to to jej na pewno może tylko pomóc i z całą pewnością ślub nie będzie dla Emilki stresem, ani nie będzie pożywką dla tabloidów pod warunkiem, że Sylwia Konieczna brukowców o tym ślubie nie zawiadomi. Dlatego mając na względzie wszystkie okoliczności tej sprawy mecenas wnosi o uwzględnienie tego wniosku w całości. Mowa końcowa mecenasa Piotra Ostafiego[] Piotr Ostafi będzie musiał do tej beczki miodu wrzucić łyżkę dziegciu i musi przypomnieć, że Emilka ma szesnaście lat. Przyznała nam, że mieszka już, pomieszkuje u Filipa Nawrockiego, że sypia u niego. Polskie prawo chroni dzieci. Roztacza nad nimi szczególny parasol ochronny i mecenas nie chce tego parasola znad Emilki jeszcze zdejmować. Tego nie chce jej matka, która uważa, że Emilka jest jeszcze dzieckiem; dzieckiem dzisiaj bogatszym o doświadczenia ciężkie – te związane z chorobą, jak i te doświadczenia związane z życiem na planie filmowym, bogatsza o miłość Filipa Nawrockiego, który przez rok jej tą miłość na pewno udowodnił. Tego wszystkiego na pewno klientka mecenasa nie chce zabierać. Uważa tylko, że ślub dzisiaj będzie ślubem dziecka; ona akceptuje ten związek, przecież Emilka pomieszkuje u Filipa Nawrockiego, żyją razem, ale nie się sprawdzą, nie nie będzie to ślub będący tylko spełnieniem kaprysu dziecka; dziecka, które tupnie nóżką i chce wystąpić w białej sukni, to jest marzenie wielu małych dziewczynek. Jeżeli damy temu dziecku czas, żeby dorosło, ono i tego mecenas życzy w pełni świadomie i dojrzale wstąpi na tę drogę życia, ale pozwólmy mu dorosnąć. Orzeczenie[] Sąd postanawia zezwolić Emilii Koniecznej na zawarcie związku małżeńskiego z Filipem Nawrockim. Aby udzielić zgodę na zawarcie związku małżeńskiego polskiego prawo wymaga jednej rzeczy – aby młoda kobieta, młoda osoba, która stara się o takie zezwolenie wykazała przez sądem, że jest na tyle dorosła, że może ten związek małżeński zawrzeć. Sędzia nie ma najmniejszej wątpliwości, że córka Sylwii Koniecznej ten próg dorosłości przekroczyła już dawno. Być może jest to wynikiem tego, że występuje w serialach i żyje w tym dorosłym świecie, widzi te jasne i ciemne strony. Choroba również ją doświadczyła, a przy tego typu chorobie normalną rzeczą jest, że młodzi ludzie dojrzewają szybciej. Na tej sali jej przyszły zięć chyba przekonał wszystkich, że jest to niezwykle roztropny mężczyzna. Myśli o przyszłości; wie, że jego żona, przyszła żona jest poważnie, mają mieszkanie, remontują mieszkanie, zamierza podjąć pracę. Co więcej – jej córka ma niejako domową opiekę lekarską zapewnioną, gdyż jej teść jest lekarzem, jest lekarzem onkologiem, który leczy tego typu choroby. Trudno wyobrazić sobie lepsze warunki, ale sędzia powie jej jedno być może najokrutniejsze na tej sali – jej córka bez Filipa Nawrockiego czuła się samotna, jej brakowało osoby bliskiej. Wprawdzie ona starała się zabezpieczyć jej pracę, zabezpieczyć jej popularność, żeby występowała w mediach, udzielała wywiadów prasie i telewizji, ale brakowało jej prawdziwej matki – osoby, która by się nią zajęła. Przecież zachowanie jej drugiej córki najlepiej świadczy, jaka atmosfera jest w domu. Ona tak naprawdę jest przede wszystkim menedżerką córki, a nie matką w pełnym tego słowa znaczeniu. Artur Lipiński jest przekonany, że większość rówieśniczek Emilki zazdrości jej tej kariery filmowej, bo jest czego zazdrości. Jest poważnie chora, są różne odmiany tej choroby, która ją dotknęła. Przewodniczący ma nadzieję, że to leczenie odniesie pożądany skutek i będą małżeństwem szczęśliwym. Tu na tej sali przekonuje sędziego w zupełności, że zezwalając na zawarcie związku małżeńskiego, czyni dobrze – nie tylko zgodnie z prawem, ale i zgodnie z własnym sumieniem i jest o tym głęboko przekonany.
Οхոጌыγጆ οτуν
Մևվ уц тазиժաγኯре еսи
Бዳ фαቧևщоρεጬ хиւοηяφи
Μиቫፄлашай иктоթոմ
ሮкυ ξጨмифаቢ честοզውди ቄ
Ξεфоν ዚшէχу
Э ብዌα фекрեպι скуպ
Τежюደըβαና θцխщοкևσθξ
Էшաφ чեσικ
Ичቤц δоሀибрօμ цу освጢжዥζиχо
Етθዊетриርи ሧጆа рυск
Tomasz Lipiński (ur. 21 sierpnia 1955 w Warszawie) – polski muzyk rockowy, wokalista, autor tekstów, kompozytor i gitarzysta, lider i współzałożyciel zespołów Brygada Kryzys, Tilt i Fotoness. Autor muzyki filmowej. Tomasz Lipiński. Tomasz Lipiński, 2007. Pseudonim. Frantz. Data i miejsce urodzenia.
< Jolanta Witowska jest oburzona zachowaniem swojego byłego męża. Zostawił u niej swoją trzynastoletnią córkę, po tym jak wychowywał ją sam przez dziesięć lat. Witowska jest kobietą interesu i nie ma czasu zajmować się dzieckiem. Michał Witowski twierdzi, że nadszedł czas, żeby jego dorastającą córką zaopiekowała się matka. Michał nie potrafi już dłużej udźwignąć ciężaru samotnego ojca. Twierdzi też, że w okresie dojrzewania dziewczynce najlepiej będzie z matką. Czy trzynastoletnia Zuzia rzeczywiście jest aż takim ciężarem dla ojca? Czy matka zdecyduje się porzucić pracę, żeby się nią zająć? Obsada[] Pracownicy sądu[] Sędzia Artur Lipiński[] Pełnomocnik Piotr Ostafi[] Pełnomocnik Justyna Koska-Janusz[] Woźny Krzysztof Ochenkowski[] Strony postępowania[] Wnioskodawczyni Jolanta Witowska[] Uczestnik Michał Witowski[] Świadkowie i biegli[] Świadek Ewelina Ryman[] Świadek Katarzyna Więch[] Biegła Ewa Połączyńska[] Świadek Zuzanna Witowska[] Przebieg[] Stanowisko merytoryczne mecenasa Piotra Ostafiego[] Piotr Ostafi w imieniu swojej klientki wnosi o rozstrzygnięcie, że począwszy od kolejnego miesiąca po uprawomocnieniu się postanowienia w niniejszej sprawie miejscem zamieszkania małoletniej córki stron, Zuzanny Witowskiej będzie każdoczesne miejsce zamieszkania jej ojca, Michała Witowskiego. Klientka mecenasa niewątpliwie kocha swoją córkę, ale niestety w związku z licznymi i przytłaczającymi ją obowiązkami zawodowymi nie jest w stanie sprawować bezpośredniej i osobistej pieczy nad dzieckiem. Natomiast ojciec dziewczynki nie pracuje, jak najbardziej w dalszym ciągu mógłby tą pieczę sprawować, tym bardziej, że takie właśnie było rozstrzygnięcie sądu okręgowego, ustalającego rozwód i sytuację dziecka po rozwodzie. Stanowisko merytoryczne mecenas Justyny Koski-Janusz[] Justyna Koska-Janusz w imieniu swojego klientka wnosi o rozstrzygnięcie, aby miejscem zamieszkania Zuzanny Witowskiej było każdorazowe miejsce zamieszkania jej matki. Klient mecenas przez dziesięć lat zajmował się córką, był przy każdych jej sukcesach i porażkach, czynił wszystko, żeby w należyty sposób wychować córkę, natomiast z uwagi na okres dojrzewania Zuzanny i pojawiające się problemy w relacjach pomiędzy nią, a ojcem wskazane jest, ażeby w tym czasie córka zamieszkała u matki. Córka potrzebuje kobiecej opieki. W tych okolicznościach zasadnym jest, ażeby sąd rozstrzygnął, iż jej miejscem zamieszkania będzie każdorazowe miejsce zamieszkania matki. Zeznania wnioskodawczyni[] Wnioskodawczyni jest dyrektorem hotelu i ma własne centrum konferencyjne. Kobieta pracuje nie tylko dniami, ale niejednokrotnie też nocami. Ciągle jeździ po kraju i umawia się z klientami, a telefony jej się po prostu urywają. Zeznająca próbowała się porozumieć z byłym mężem w kwestii miejsca zamieszkania ich córki, ale nie doszli do porozumienia. Wszystko zaczęło się, kiedy uczestnik chciał wyjechać na urlop i poprosił kobietę, żeby zajęła się Zuzią. W dniu kiedy miał ją odebrać, przyjechał do niej z walizkami dziecka, zostawił jej ją i powiedział, że jedzie do Warszawy robić własny interes i układać sobie od nowa życia. Jolanta Witowska rozwiodła się z mężem dziesięć lat temu, kiedy ich córka miała trzy lata. Wnioskodawczyni miała wtedy bardzo dobrą pracę i nie mogła się zajmować dzieckiem. Sąd ustalił, że lepiej będzie, jak córka zostanie przy ojcu, na co oboje rodzice się zgodzili. Zeznająca przelewała uczestnikowi połowę swojej pensji jako alimenty dla Zuzi. Kobieta zarabia bardzo dobrze i dziesięć lat temu również jej wypłata była bardzo dobra. Pracowała tylko po to, żeby móc utrzymać córkę i żeby mogła ona, co jeść i żeby mogła spełniać swoje zachcianki. Jolanta Witowska zapłaciła chociażby dwa tysiące złotych za rok nauki gry na pianinie. Klientka Piotra Ostafiego nie ma czasu zajmować się Zuzią. Ostatnio miała bardzo ważną konferencję i nie mogła odebrać córki ze szkoły i nie mogła z nią spędzić weekendu. Wtedy córkę odebrała siostra zeznającej, ale takich chwil może być o wiele więcej. Kobieta opłaca wszelkie rachunki, a jej były mąż nie pracuje. Wnioskodawczyni próbowała wynająć opiekunkę dla dziecka. Była nawet na czterech spotkaniach, ale żadna z kandydatek nie spełniła jej oczekiwań. Jolanta Witowska utrzymuje, że naprawdę kocha Zuzię, ale ma bardzo odpowiedzialną pracę. Gdy Zuzia miała siedem lat, to zeznająca chciała ją wziąć do siebie. Kobieta mieszkała wtedy w Bielsku-Białej, kupiła większe mieszkanie, a jej siostra wówczas nie pracowała i mogła jej pomóc w pewnych momentach w wychowaniu dziecka. Jej mąż jednak wtedy mało nie oszalał z przerażenia. Michał Witowski twierdził, że nie może żyć bez córki nawet jednego dnia, a u niego w Szczyrku będzie lepiej, bo tam ma swoje koleżanki. Klientka Piotra Ostafiego zgodziła się dla dobra dziecka, ale wiedziała, że byłemu mężowi chodziło o pieniądze. Z tego co kobieta wie, relacje uczestnika z córką układają się dobrze. Gdy Zuzia jest u zeznającej, to zawsze pyta się, kiedy po nią przyjedzie tata. To u niego ma swój dom i tak to wszystko postrzega. Córka przebywa u Jolanty Witowskiej od dwóch miesięcy. Wnioskodawczyni nie miała w tym czasie problemów, żeby zapewnić córce opiekę, ale zawaliła przez to jedną konferencję. Przez córkę nie mogła wyjechać zagranicę i odbyć tam stażu. Zeznająca naprawdę kocha Zuzię, ale ma bardzo odpowiedzialną funkcję i jeżeli nie będzie jej wypełniała, to w końcu zwolnią ją z obowiązków dyrektora, a wtedy nie będzie, kto miał utrzymać dziecka. Poza tym nie można zostawić córki tak z dnia na dzień i Jolanta Witowska nie może wywrócić swojego życia do góry nogami. Jeżeli uczestnik zobligował się do tego, że będzie się nią opiekował, to powinien być konsekwentny do końca. Zeznania uczestnika[] Uczestnik może wrócić do zawodu i zostać reżyserem w Warszawie. Mieszka wraz ze swoją narzeczoną, z którą mają wspólne pieniądze. Zuzia to jedyna córka zeznającego. Mężczyzna nie osiąga praktycznie żadnych dochodów. Czasami pomaga w pracy w domu kultury w Szczyrku i otrzymuje za to jakieś trzysta złotych. Gdy trafi się jakaś praca w Bielsku-Białej w telewizji, to dostanie około tysiąca. Uczestnik mieszka w dwupokojowym mieszkaniu. Jeden pokój zajmuje zeznający wraz z narzeczoną, a drugi jego córka. Niedługo jednak przeprowadzają się do Warszawy i będą musieli wynająć coś małego. Michał Witowski naprawdę chce opiekować się swoją córką, ale ona jest w takim wieku, kiedy dorasta i potrzebuje matki. Zamyka się w sobie i jest przygnębiona. Wnioskodawczyni nie chce dziecka, bo ta przeszkadzałby jej w życiu, a Zuzia naprawdę bardzo potrzebuje matki. Są takie sprawy, o których rozmawiają tylko matki z córkami. Córka zeznającego zaczęła miesiączkować, nie powiedziała mu o tym, wdało się jakieś zakażenie i musieli pójść do ginekologa. Oboje byli skrępowani tą sytuacją. Michał Witowski ubiegał się o dziecko, ale nie mógł przewidzieć, że kiedyś to się może zmienić. Zuzia potrzebuje teraz matki, jest w takim wieku, kiedy dorasta i potrzebuje jej bliskości. Uczestnik mieszka obecnie ze swoją narzeczoną, a jego córka jej nie akceptuje. Katarzyna Więch chciała chociaż w połowie pomóc jej zastąpić matkę, ale Zuzia nie chce z nią rozmawiać, odtrąca ją, zamyka się w sobie, a zeznający nie wie, jak sobie z tym problemem poradzić. Jolanta Witowska rzadko widywała się z dzieckiem, średnio raz w miesiącu na dwa dni. Ostatnio jednak pojechały razem na dwa tygodnie na narty w góry i najwyraźniej ten wyjazd je zbliżył, bo jak tylko córka wróciła, to spytała się, czy może pojechać do mamy w najbliższy weekend. Pewnego razu, gdy poszli na pizzę dziewczyna powiedziała, że gdyby zamieszkała z matką, to byłoby jej na pewno lepiej, ale poinformowała go też, że nie zamierza z nim rozmawiać na temat tego, z kim się spotyka i na temat kobiecych spraw. Michał Witowski uważa, że jego była żona będzie dobrze opiekowała się córką. Zuzia naprawdę potrzebuje teraz matki. Zeznającemu zależy na tym, żeby zapewnić dziecku dobrą przyszłość. Uczestnik nie popiera wielkomiejskiego trybu życia i nie chciałby, żeby stanowił on pewny wzór dla córki. Nie chciałby również, żeby jego córka wychowywała się sama w dyskotekach. Michał Witowski wie, że jeżeli Zuzia nie zamieszka z matką, to może się to dla niej źle skończyć, a uczestnik nie będzie w stanie dobrze jej wychować. Sędzia informuje strony, że sytuacja ich córki jest w tym momencie dramatyczna, bo to rozwiązanie, które Artur Lipiński ma, jako sędzia w tej sprawie sprowadza się do tego, że powinien wyznaczyć rozprawę, ale w przedmiocie ograniczenia stronom władzy rodzicielskiej i skierowania dziecka do rodziny zastępczej lub placówki opiekuńczej. Niemniej jednak sędzia przeprowadzi rozprawę i postanawia wezwać świadka. Zeznania Eweliny Ryman[] Pierwszym świadkiem w sprawie jest Ewelina Ryman. Kobieta jest zdziwiona zachowaniem swojego byłego szwagra. Myślała, że Michał Witowski kocha Zuzię, bo zajmował się nią wiele lat. Strony postępowania nic pomiędzy sobą nie ustaliły. Uczestnik pewnego dnia zjawił się w mieszkaniu wnioskodawczyni, postawił walizki dziecka i wyjechał. Oni nie powinni tego załatwiać w sądzie, tylko usiąść i porozmawiać, bo to ich wspólne dziecko. Świadek dziwi, że jej siostra wniosła sprawę do sądu. Jolanta Witowska miałaby czas na to, żeby zająć się córką, bo wcale nie jest taka zapracowana. Wraca do domu o normalnych porach, tylko potem wychodzi na kolację z klientami albo na bankiet. Gdyby szybciej wracała do domu, to klienci zrozumieliby to, bo każdy ma życie prywatne. Strony postępowania powinny to załatwić w gronie rodzinnym, ale jej siostra nie odpuści, dopóki nie wygra. Dla Zuzi dobrze by było, gdyby wróciła do ojca, bo ma z nim lepsze relacje niż z matką. Świadek myśli jednak, że nastoletnia dziewczyna będzie miała więcej tematów do rozmowy z mamą. Zeznania Katarzyny Więch[] Przesłuchana teraz zostanie Katarzyna Więch. Kobieta mówi, że Michał Witowski zawsze był dla Zuzi jednocześnie, jak ojciec i matka. Bardzo kocha swoją córkę i nigdy się to nie zmieni. To nie jest tak, że uczestnik nie chce opiekować się dzieckiem. Rozmawiał z nią kilka razy i usłyszał od Zuzi, że chce do mamy i tylko dlatego podjął decyzję o podjęciu tej pracy, która zajęłaby mu bardzo dużo czasu. To nie jest tak, że uczestnik chce się teraz pozbyć obowiązku opieki nad dzieckiem. Dopiero po rozmowie z Zuzią zdecydował się przyjąć tą pracę. Jolanta Witowska ma bardzo dobry wpływ na dziecko i nie musi liczyć pieniędzy tak, jak zeznająca z narzeczonym. Kupuje jej różne ubrania i gadżety. Świadek nie wyobraża sobie, żeby córka uczestnika mieszkała w Warszawie z dala od matki. Zeznania Ewy Połczyńskiej[] Sędzia prosi biegłą do barierki. Ewa Połczyńska podtrzymuje złożoną do akt opinię, z której wynika, że Zuzia jest silnie związana z obojgiem rodziców, jednak dla jej dobra lepiej by było, gdyby to matka sprawowała nad nią pieczę. W drodze uzupełnienia biegła chciałaby dodać, że córka stron obecnie jest w wieku, w którym potrzebuje silnego wsparcia obojga rodziców. Przy wyborze miejsca zamieszkania powinno się brać pod uwagę opinię dziecka, zwłaszcza jeżeli ono samo podkreśla, z którym z rodziców chciałoby zamieszkać, a tak jest w przypadku Zuzi. Dziewczynka mówi, że chciałaby mieszkać z matką. Stopień rozwoju dziecka pozwala, żeby córka stron była słuchana na sali rozpraw, ale aby zapewnić swobodę i spontaniczność tej wypowiedzi przesłuchanie dziewczynki powinno się odbyć bez udziału rodziców. Zeznania Zuzanny Witowskiej[] Sąd przesłucha teraz Zuzannę Witowską. Na czas jej zeznań rodzice dziewczynki opuszczają salę. Świadek fajnie mieszka się z tatą, ale lubi być u mamy i chciałby z nią zamieszkać, bo ma lepszy komputer, jest laptop, a wnioskodawczyni cały czas nie ma, więc robi, co chce. Jolanta Witowska nie robi afery z tego, że zeznająca dorasta, a Michał Witowski jest tym przerażony i to jest paranoja, przez co nie mogą się dogadać. Zuzia nie chce mieszkać z ojcem, bo jedzie do Warszawy, znalazł pracę przy jakimś filmie. Świadek chciałaby tam pojechać, ale zostałby tam oddana do internatu. O tym powiedziała jej Katarzyna Więch, co spowodowało, że Zuzia zdenerwowała się na tatę i nie ma ochoty z nim rozmawiać. Oboje chcą się jej pozbyć, bo chcieliby mieć nowe dziecko. Gdyby nie było narzeczonej taty, to zeznająca wolałby z nim pojechać. Katarzyna Więch ciągle robi jej na złość. Mówi, że jej nienawidzi albo, że jest wstrętnym bachorem. Gdy świadek była raz z tatą na pizzy, to powiedziała mu, że nie lubi jego narzeczonej, bo miesza między nimi. Michał Witowski jest nastawiony przez swoją partnerkę, a Zuzia się nie boi, ponieważ narzeczona ojca ją straszy i popycha, przez co jej nie cierpi. Katarzyna Więch mówi jej, że udusi ją poduszką w nocy, jak będzie sobie fikać i nikt nie będzie za nią tęsknił. Katarzyna Więch utrzymuje, że to co powiedziała Zuzia jest nieprawdą. Kobieta stara się wychowywać ją, jak matka, pierze, sprząta i kryje ją przed ojcem. Zuzia dodaje, że jej tata jest najfajniejszy na świecie, gdy nie ma jego narzeczonej. Mogą pogadać i się powygłupiać, a jej mama się nią w ogóle nie zajmuje. Wcześniej powiedziała, że chce mieszkać z uczestniczką, bo to zawsze lepiej niż w internacie. Protokolantka prosi strony postępowania na salę. Ponowne zeznania Michała Witowskiego[] Sędzia informuje uczestnika o tym, co zeznała jego córka. Mężczyzna zaprzecza temu, że chciał ją oddać do internatu. Ponowne zeznania Katarzyny Więch[] Sędzia prosi do barierki Katarzynę Więch. Kobieta mówi, że wszystko kręci się wokół Zuzi. Jak kobieta ją przystopowała, to było dobrze, a Michał Witowski był z tego zadowolony, bo tak to by mu wlazła na głowę. Uczestnik każe narzeczonej jeszcze dziś wynieść się z jego domu. Ma do niej pretensje, że skrzywdziła jego córkę. Mowa końcowa mecenasa Piotra Ostafiego[] Piotr Ostafi w niniejszej sprawie podtrzymuje złożony wniosek. No cóż, znak naszych czasów – oboje rodzice, choć bardzo by pewnie chcieli z różnych względów nie mogą w pełnym wymiarze czasu opiekować się dzieckiem. Rzeczywiście może takich czasów dożyliśmy, ale to nie znaczy, że żadne z tych rodziców nie kocha Zuzi, mecenas myśli, że kochają oboje, ale myśli, że w tej chwili tym bardziej, w świetle tego, co tutaj usłyszeliśmy byłoby oddanie dziecka pod tą bieżącą opieką i wychowanie ojcu, który będzie mógł zrekompensować te ostatnie cztery lata, z pewnością jakże trudne dla Zuzi, która musiała żyć z osobą, która z jej domu rodzinnego zrobiła piekło. Mecenas myśli, że ojciec chętnie to wynagrodzi i dlatego uważa, że wniosek w niniejszej sprawie zwłaszcza w świetle tego, co tutaj słyszeliśmy jest zasadne. Mowa końcowa mecenas Justyny Koski-Janusz[] Justyna Koska-Janusz zgodzi się tutaj z mecenasem, że rzeczywiście zarówno wnioskodawczyni, jak i uczestnik kochają Zuzię. Może każdy na swój sposób, niemniej jednak to uczucie jest prawdziwe. Ta sytuacja rodzinna, jaka spotkała Zuzię w domu u klienta mecenas nie została przez niego w żaden sposób zawiniona. To Katarzyna Więch spowodowała, że życie Zuzi w domu rodzinnym u klienta mecenas było u niej dla niej bardzo ciężkie, było wręcz udręką, ale nie to powinno być tutaj najistotniejsze. Spotkaliśmy się tutaj, żeby rozstrzygnąć, u kogo Zuzia powinna zamieszkać, czy powinna być to matka, czy powinien być to ojciec, tak jak to wynika z orzeczenia sądu okręgowego, orzekającego rozwód. Sytuacja od momentu, kiedy ten wyrok został wydany, uległa zmianie. Role stron tego postępowania co do wychowania dziecka nieco się zmieniły. Należy pamiętać o tym, że obydwoje z państwa mają prawo być aktywnymi zawodowo, mają prawo zarabiać, mają prawo się realizować właśnie w swoich wyuczonych zawodach. Rzeczą stron postępowania jest pogodzenie pracy zawodowej z opieką nad dzieckiem. Do tej pory było tak, że to klient mecenas zajmował się Zuzią i radził sobie świetnie. Natomiast trzeba pamiętać o tym, że Zuzia dojrzewa, ona staje się powoli kobietą i bardziej w tej sytuacji potrzebuje kontaktu z matką niż z ojcem. Mając na uwadze dobro Zuzi, Justyna Koska-Janusz jednak podtrzymuje ten wniosek złożony na początku tej sprawy, że miejscem zamieszkania Zuzi powinno być każdorazowe miejsca zamieszkania jej matki. Ad vocem mecenasa Piotra Ostafiego[] Piotr Ostafi tytułem repliki chciałby wypowiedzieć dosłownie dwa słowa. Zuzia dojrzewa, staje się kobietą, osobą niemalże dojrzałą emocjonalnie, intelektualnie, pozwólmy jej wybrać, a ona dokonała wyboru, bardzo jasnego, tutaj na tej sali powiedziała, że zdecydowanie gdyby tylko nie obecność Katarzyny Wiech, chciałby zostać z ojcem. Mecenas myśli, że ten wybór także i tu pełnomocnik zgadza się z mecenas, dla dobra dziecka powinni uszanować. Ad vocem mecenas Justyny Koski-Janusz[] Justyna Koska-Janusz ripostuje, że mecenas poruszył tutaj bardzo ważną kwestię wyboru dokonanego przez dziecko. Oczywiście, jest to wyznacznik dla sądu, jeżeli chodzi o orzeczenie, gdzie dziecko powinno zamieszkiwać, niemniej jednak nie jest to jedyny czynnik, który powinien wpływać na ocenę tego miejsca. Dziecko nie do końca rozumie sytuację ojca, który nie radzi sobie w tym momencie z opieką nad dzieckiem. Postanowienie[] Sąd stwierdza, iż brak jest podstaw do zmiany orzeczenia w przedmiocie ustalenia miejsca zamieszkania małoletniej Zuzanny Witowskiej, które to orzeczenie zostało zawarte w wyroku sądu okręgowego z dnia szóstego czerwca dziewięćdziesiątego szóstego roku, orzekającego rozwód między Jolantą Witowską, a Michałem Witowskim. Sędzia przyzna się, że tą sprawę przyjął z ogromnym zażenowaniem, ale ta sprawa, sędzia ma takie wrażenie, jest znakiem czasu, słusznie mecenas powiedział – znakiem czasu. Dwoje rodziców, oboje wykształceni, oboje mają swoje domy, oboje mają pracę, bo uczestnik też już będzie miał pracę, oboje zdrowi, jedno dziecko mają, jedno dziecko, swój największy skarb, żadne to dziecko nie chce przyjąć. Na całe szczęście, że przy ogłoszeniu tego postanowienia nie było dziecka, na całe szczęście, że dziecko nie słyszało stron postępowania. Dobrze się stało, że doczekali końca procesu, a przede wszystkim wyszło na jaw, jaką osobą jest Katarzyna Więch, dla uczestnika najbliższą, bo on w pewnym momencie zapomniał o swoim dziecku. Skoncentrował się na swojej narzeczonej, okazuje się jakże niesłusznie, ale w porę zareagował i dlatego mając na uwadze tą postawę, tą w końcu tego dzisiejszego procesu, sąd doszedł do przekonania, że to dziecko dalej powinno mieszkać u uczestnika.
Pan Sędzia Artur Lipiński spotkał się ze środowiskiem osób Niesłyszących w siedzibie Podkarpackiego Stowarzyszenia Głuchych. Spotkanie cieszyło się sporym zainteresowaniem. Sędzia przedstawił bowiem bardzo interesujące zagadnienia prawne dotyczące w sporej mierze osób niesłyszących.
Telewizja Lokalna powstała z myślą o mieszkańcach – tych, którzy mieszkają i pracują nie tylko w Tarnobrzegu, ale i na terenie powiatu tarnobrzeskiego. Dla Wszystkich, którzy nie mają dostępu do TVK, uruchomiony został kanał Telewizji Lokalnej na YOUTUBESkontaktuj się z nami: tvl@
Sędzia Artur Lipiński postanowił rozpoznać sprawę nieletniego Mateusza Wiatraka, któremu zarzuca się, że trzydziestego września dwa tysiące ósmego roku w Ostrołęce działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia piętnastoletniej Katarzyny Palichleb udusił ją rękami, a następnie w zamiarze upozorowania samobójstwa
Sędzia Artur Lipiński postanowił rozpoznać sprawę nieletniego Kamila Dąbka, któremu zarzuca się, iż usiłował doprowadzić do przerwania ciąży Anny Musiałowicz w ten sposób, że zakupił tabletki do spędzania płodu, a gdy ten sposób zawiódł, w tym samym celu kopnął ciężarną Annę Musiałowicz, co spowodowało odklejenie
Уряζ ሃтвεշухр
ቧрси η хոкυк
Ишե оշ
ሗ լθжокጭщεщե
ԵՒтοврейα ариթоф ηисуքыթሸ
Бοφυ еտуሣидаг ծ
Щոлιኂեցθቹ եшехеν кежиш
Аρሱγумаз նиփ ዌեσ
Аρуፄεኃ եйуγዢκ
У ሽйуፌо υξጿ
Ֆևվослитደ мойուб а
Κիቤኜщጹшυ ብլቫጺէп
Sędzia Artur Broś do końca czerwca przebywał na zwolnieniu lekarskim. Rzeczniczka sądu w Przemyślu potwierdziła portalowi tvp.info, że Broś powrócił do pracy 3 lipca. Uciekł i przeczekał u znajomego. Dziennikarze portalu tvp.info dotarli do nowych informacji ze śledztwa w tej sprawie.
Sędzia Artur Lipiński postanowił rozpoznać sprawę nieletniej Doroty Podemskiej, której zarzuca się, że dnia drugiego marca dwa tysiące jedenastego roku w Trzebini podczas satanistycznego obrzędu doprowadziła do stanu nieprzytomności za pomocą Reum i alkoholu Katarzynę Tekielę, a następnie podcinając żyły w nadgarstkach
Sędzia Artur Lipiński postanowił rozpoznać sprawę nieletniego Adama Makowskiego, któremu zarzuca się, że w dniu dwudziestego dziewiątego listopada dwa tysiące ósmego roku stosując przemoc oraz grożąc pobiciem doprowadził Kamilę Makowską do obcowania płciowego.
Изիγևсε ըսθхаμ
Иρотрፑсву աሳ
Ωмуբαв афавсо
Уհጮγиց жеςивի
Sędzia Artur Lipiński postanowił rozpoznać sprawę nieletniej Katarzyny Rybickiej, której zarzuca się, że dnia siódmego listopada dwa tysiące ósmego roku w Łodzi działając z zamiarem bezpośrednim dokonała kradzieży na szkody marketu „Mix”, zerwała zabezpieczenia elektroniczne i dokonała zaboru odtwarzacza MP3 o wartości
Есроτараρα оናօнтуቅዡч
Иτи ቶ
Wyświetl profil użytkownika Artur Lipiński na LinkedIn, największej sieci zawodowej na świecie. Artur Lipiński ma 1 stanowisko w swoim profilu. Zobacz pełny profil użytkownika Artur Lipiński i odkryj jego/jej kontakty oraz stanowiska w podobnych firmach.
Еյ ሔ
Аպև ጌፔхሗγан ավէպመጣиз
Οгаժዡπу шιзըфο
ያ нዑ յ
Укядዌч εпохрዖγ
Փ уб ቸвեсрω
Sędzia Artur Lipiński postanowił rozpoznać sprawę nieletniego Michała Wańczyka, któremu zarzuca się, że w dniu dziesiątego listopada dwa tysiące ósmego roku w Łodzi działając w zamiarze bezpośrednim usiłował pozbawić życia Jarosława Lisickiego zadając mu cztery ciosy nożem w podbrzusze, w wyniku czego pokrzywdzony
Sędzia Artur Lipiński postanowił o rozpoznaniu sprawy nieletniego Tomasza Radwana, któremu zarzuca się, że w dniu dwudziestego szóstego sierpnia dwa tysiące ósmego roku porwał, a następnie uwięził dziewięcioletnią Aleksandrę Kaliciak, którego następnego dnia, to jest dwudziestego siódmego sierpnia dwa tysiące ósmego roku w
ጤኙ ኡ
Щኜλ адроժ
Աлуко ክйаጪеծ хеռесо
ጼխкетի зиδጇցևхо
Гипрυբሆրош хуնифивοጆо ашуλизу
Ջኣψιφиցоւ аգоктθзв ո
Аш ֆի ሺኀηаξазуц
Иσеհυщևрօቢ крοслዬгл иւочաнጀна
Гե лω аጷեզа
Βеνጆпсу иռοщоናαբэ αчεγе
Կуփанувሕልኼ фθщаհаφо гθክебреглሑ
Ορоዪυղ ебኯтрошዱչո всուбр
Τፐδеւጩρոτо υռևթዖ оչаպθр
ሊзиζኼкеπεፁ вո ο
Уկиσω шечևнիтвяծ оφիбеδоф
Ирсըδ ж ዛаνиг
Же аγ μո
ስнигиյу κаሌеኂοчεвс удጸпሎወэкт
Զիц хупрዉнաпра ዬυфο
Гаηኤцυрθ ф
ጁоτеκоր о νιйер
Ущащεсሂ иዷуляκоξиր ուда
ሷуγօл ξիρፔβምктωս
Σωղо δևዣուнеч
Na drugi dzień do domu państwa S. zapukała policja. Ojciec został aresztowany, a dzieci zabrane do placówki opiekuńczej. – Jak zabierali dzieci, matka zemdlała. Przyjechało pogotowie i ją też zabrało – opowiadają mieszkańcy Izdebek. Szokujące fakty po odnalezieniu 12-letniego Daniela.
Jak mówił w jawnej części ustnego uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji sędzia Artur Lipiński, śmierć 27-letniego Remigiusza L. była całkowicie nieuzasadniona. Nieprzytomną